Dramat rozegrał się na ogródkach działkowych przy ulicy Przemysłowej w Białych Błotach w nocy z 17 na 18 marca. Zgłoszenie o płonącym domku letniskowym wpłynęło do strażaków dokładnie o godzinie 2:24.
Strażacy ochotnicy z jednostki OSP Białe Błota przyznali, że już w chwili dojazdu na posesję sytuacja wyglądała bardzo groźnie.
Do walki z żywiołem zadysponowano łącznie pięć wozów gaśniczych, w tym trzy należące do PSP i dwa z OSP. Ponieważ płomienie obejmowały już niemal cały budynek, ratownicy musieli jednocześnie gasić zrujnowaną altanę i chronić przed zajęciem pobliską zabudowę letniskową.
Skuteczna obrona sąsiednich obiektów była możliwa dzięki podaniu trzech prądów wody bezpośrednio w natarciu, co ostatecznie powstrzymało dalszą wędrówkę ognia.
Ze względu na stan zwłok śledczym nie udało się jeszcze określić płci zmarłej osoby. Dokładne przyczyny tej nocnej tragedii będą teraz ustalane przez odpowiednie służby.