Mieszkańcy Bydgoszczy zadowoleni z otwarcia stoku w Myślęcinku
Choć daleko jej do „zimy stulecia” z 1979 roku, tegoroczna aura potrafi zaskoczyć. Temperatury spadają poniżej zera, a na chodnikach pojawia się gołoledź. Dla wielu to niespodzianka, bo w ostatnich latach mieszkańcy regionu przyzwyczaili się do łagodniejszych zim, często z temperaturami na plusie.
W tym roku zima jednak dopisała. To dobra wiadomość nie tylko dla dzieci, które mogą wreszcie wybrać się na sanki, ale też dla młodzieży i dorosłych marzących o białym szaleństwie. W Bydgoszczy otwarto stok narciarski.
Miłośnicy nart i snowboardu mogą już korzystać ze Stoku Narciarskiego w Myślęcinku, który ruszył w czwartek, 22 stycznia. Dla niektórych to okazja, by złapać formę przed wyjazdem w góry.
- Niedługo wybieram się do Włoch, dlatego już teraz chciałem przetrzeć szlaki. Nie są to Alpy, ale trzeba się przygotować do większego wysiłku. Lepszego stoku nie ma tutaj w okolicach, dlatego jak najbardziej korzystamy – zaznacza mieszkaniec Bydgoszczy.
Ile kosztuje zabawa na bydgoskim stoku? Sprawdzamy ceny
Bilet na jeden wjazd kosztuje 5 zł. Karnet narciarski na 2 godziny wyceniono na 80 zł, a 3-godzinny na 100 zł. Mieszkańcy podkreślają, że takie miejsce zimą w Bydgoszczy jest bardzo potrzebne — szczególnie dla osób, które lubią aktywnie spędzać czas na świeżym powietrzu.
- Jeździłem na nartach i w Tatrach i w Alpach. Teraz zimą, ponieważ nigdzie nie wyjechałem, korzystam z tych lokalnych stoków – zaznacza kolejny mieszkaniec.
Stok Narciarski Myślęcinek. Znamy godziny otwarcia. Jak długo pojeździmy na stoku?
Na razie pogoda dopisuje, ale w każdej chwili to może się zmienić – przyznaje kierownik stoku Jakub Mikowski.
- Dodatnia temperatura sama w sobie nie jest dla nas problemem. Dla nas jedynym problemem jest deszcz. Jeśli będą silne opady deszczu, na stoku zrobi się lodowisko. Wtedy nic już nie zrobimy, będzie trzeba poczekać chwilę – przyznaje Jakub Mikowski, kierownik stoku.
Stok w Bydgoszczy jest otwarty codziennie od godziny 12.00 do 22.00 i będzie dostępny tak długo, jak pozwoli na to pogoda. Co ważne - na miejscu nie ma wypożyczalni, więc trzeba mieć swój sprzęt.