Były reprezentant Polski w boksie walczy z glejakiem. Rodzina zbiera na leczenie

2026-03-23 14:34

Paweł z Bydgoszczy miał jasne plany zawodowe i pragnął pracować za kierownicą. Obecnie ten były pięściarz mierzy się z niezwykle groźnym nowotworem mózgu, a jego bliscy robią wszystko, aby zgromadzić fundusze na kosztowną terapię.

Był w olimpijskiej kadrze, dziś walczy o życie. Dramat pięściarza porusza serca!

i

Autor: zrzutka.pl/ Materiały prasowe

Poważne problemy zdrowotne mężczyzny rozpoczęły się w listopadzie 2025 roku od nieoczekiwanego napadu padaczkowego, który początkowo zbagatelizowano. Medycy początkowo zakładali, że to jedynie niegroźne osłabienie organizmu wywołane infekcją, ponieważ wstępne wyniki badań nie budziły absolutnie żadnych obaw.

Zaledwie kilkanaście tygodni po pierwszych objawach ten pełen pasji ojciec i oddany partner usłyszał fatalną diagnozę medyczną. Całe dotychczasowe życie jego i jego najbliższych uległo dramatycznej zmianie.

Bydgoszczanin charakteryzuje się ogromną siłą woli, co bez wątpienia zawdzięcza swojej bogatej sportowej przeszłości. Przez długi czas dumnie reprezentował nasz kraj w boksie, szlifując formę najpierw w klubie Astoria Bydgoszcz, a w późniejszym okresie rywalizował na zagranicznych turniejach w barwach Zawiszy Bydgoszcz. Obecnie dokładnie tę samą sportową zawziętość wykorzystuje w najważniejszym starciu o własne przetrwanie.

Sportowiec absolutnie nie rezygnuje ze swoich planów i głęboko wierzy w powrót do normalnego funkcjonowania. Jakiś czas temu zdobył odpowiednie kwalifikacje zawodowe, ponieważ jego największym życiowym celem jest podjęcie pracy za kierownicą ciężarówki, a konkretnie swojego wymarzonego Mercedesa Actrosa.

Niestety, skuteczne pokonanie glejaka wiąże się z gigantycznymi wydatkami, które całkowicie przerastają możliwości finansowe domowego budżetu. Podstawowe procedury medyczne dostępne w Polsce to zaledwie pierwszy krok, dlatego rodzina zbiera pieniądze na innowacyjną terapię TTFields, zagraniczną immunoterapię oraz niezbędną rekonstrukcję czaszki, która będzie konieczna bezpośrednio po operacji, a także specjalistyczne badania kliniczne.

Codzienne funkcjonowanie pacjenta i jego otoczenia polega obecnie na wyczerpujących zmaganiach z nowotworem i nieustannym poszukiwaniu funduszy na kolejne etapy ratowania życia. Chociaż w zaledwie kilka dni poruszeni losem sportowca darczyńcy wpłacili już kilkadziesiąt tysięcy złotych, potrzeby są znacznie większe, a każda dodatkowa wpłata na portalu pomagam.pl zwiększa szanse na wyzdrowienie byłego pięściarza.

Szczegóły na temat zbiórki dostępne TUTAJ.

Tak teraz wygląda Plac Wolności w Bydgoszczy