Małgorzata Wnuczek zdecydowała się na emigrację do Wielkiej Brytanii, opuszczając rodzinny Inowrocław i osiedlając się w Leicester. Zaginięcie zgłoszono 31 maja 2006 roku. Ostatni raz widziano ją, kiedy wsiadała do autobusu w stronę centrum po zakończeniu pracy. Zaledwie dwa dni wcześniej wysłała ostatniego SMS-a do krewnych w kraju. Potem ślad po niej zaginął.
Przez kilkanaście lat jej los pozostawał nieznany. Przełom nastąpił dopiero w momencie, gdy wznowiono dochodzenie na podstawie nowych przesłanek.
Makabryczne odkrycie po niemal 20 latach. Odnaleziono szczątki Małgorzaty Wnuczek
Dopiero w 2025 roku, po wytypowaniu przez polskie organy ścigania dokładnej lokalizacji, na terenie Leicester odkryto fragmenty ludzkich kości. Przeprowadzone analizy genetyczne bezsprzecznie dowiodły, że to ciało zaginionej Małgorzaty Wnuczek.
Według doniesień TVP Bydgoszcz kluczowe dla sukcesu w odnalezieniu miejsca pochówku były nowe informacje operacyjne, a także bezpośrednie wskazanie terenu przez świadka współpracującego z polską prokuraturą.
Samo odnalezienie zwłok to zaledwie początek drogi. Śledczy wciąż szukają odpowiedzi na fundamentalne pytanie o przyczyny zgonu Polki i ewentualnych winnych zbrodni.
Narada w Eurojuście. Brytyjczycy przekażą dokumentację do Bydgoszczy
Polscy prokuratorzy z niecierpliwością oczekiwali na akta skompletowane przez angielską policję. Zależało im przede wszystkim na dostępie do protokołów z sekcji zwłok, pełnych wyników badań genetycznych oraz ekspertyzy antropologicznej. Bez tych kluczowych dowodów bydgoscy śledczy mieli związane ręce w kwestii dalszych czynności procesowych.
Według informacji przekazanych przez bydgoski ośrodek telewizji publicznej 9 września w holenderskiej Hadze zorganizowano naradę grup śledczych z obu krajów w siedzibie Eurojustu. Spotkanie zgromadziło brytyjskich funkcjonariuszy, dwójkę polskich policjantów, podczas gdy z Bydgoszczy zdalnie łączyły się prowadzące sprawę prokuratorki.
W trakcie rozmów zaprezentowano pełną dokumentację objętą wnioskiem o zagraniczną pomoc prawną. Omówiono szczegółowo akta z miejsca znalezienia ciała, wnioski z obdukcji lekarskiej, ekspertyzy biologiczne oraz profil antropologiczny ofiary.
Udało nam się ustalić, że na miejscu byli przedstawiciele policji i śledczych z Wielkiej Brytanii oraz dwóch policjantów z Polski. W spotkaniu online brały udział także prokuratorki z Bydgoszczy. Podczas spotkania zaprezentowano materiał dotyczący naszego wniosku o pomoc prawną, czyli dokumentację z odnalezienia szczątków, wyniki sekcji zwłok, badania DNA i opinię antropologiczną. W trakcie rozmów określono formę przekazania materiałów stronie polskiej. Kiedy fizycznie one zostaną nam przekazane, będzie można podjąć decyzję w sprawie dalszych kroków w śledztwie – mówi Agnieszka Adamska-Okońska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, cytowana przez TVP Bydgoszcz.
Mechanizm przekazania dokumentów do Polski zatwierdzony
Kluczowym osiągnięciem szczytu w Hadze było wypracowanie ścisłej procedury transferu akt śledztwa do Polski.
Obecnie organy ścigania nie zdradzają jednak, co dokładnie wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego.
Bydgoscy śledczy liczą na przełom. Tajemnica śmierci w Leicester
Otrzymanie kompletnych akt z wysp brytyjskich jest niezbędne do kontynuowania postępowania. Precyzyjna analiza wyników autopsji oraz opinia z zakresu antropologii sądowej może rzucić nowe światło na ostatnie chwile życia Małgorzaty Wnuczek.
Choć upłynęło bez mała 20 lat, a ciało wreszcie udało się zlokalizować, organy śledcze nadal badają okoliczności tej tragedii i poszukują osób bezpośrednio odpowiedzialnych za przedwczesną śmierć polskiej emigrantki.