Wśród posiadaczy psów w Bydgoszczy zapanowała nerwowa atmosfera. Z doniesień Radia Eska Bydgoszcz wynika, że na terenie jednego z osiedli ktoś może celowo rozkładać substancje zagrażające życiu zwierząt. Wieści o potencjalnym trucicielu błyskawicznie obiegły lokalną społeczność, a temat dominuje w rozmowach podczas codziennych wyjść z czworonogami.
Kartki z ostrzeżeniami na drzewach
Przestrzeń osiedlowa została oznakowana prowizorycznymi komunikatami. Kartki przytwierdzone do drzew alarmują spacerowiczów o śmiertelnym zagrożeniu. Z treści ostrzeżeń wynika, że skutki działania nieznanej substancji odczuło już kilka zwierząt, a dla jednego z nich spacer zakończył się tragicznie, co wywołuje ogromne wzburzenie wśród lokalnych mieszkańców.
Polecany artykuł:
„Były nawet ogłoszenia na drzewach, żeby ludzie uważali. Ponoć trzy pieski się rozchorowały. Potem leczenie ich jest strasznie drogie. Dla mnie to nie są ludzie, nie wiadomo, dlaczego robią coś takiego. Co piesek winny. Już swojego pieska na długiej smyczy nie puszczam, a tym bardziej bez smyczy. Sąsiedzi nawzajem przekazują sobie tą informację” – mówi jedna z mieszkanek w rozmowie z Radiem Eska Bydgoszcz.
Policja czeka na zgłoszenia
Funkcjonariusze monitorują sprawę, choć jak przyznają, na komendę nie wpłynęło jeszcze żadne formalne zawiadomienie dotyczące tych zdarzeń. Mundurowi zwracają się z apelem do wszystkich mieszkańców o czujność. Każdy przypadek znalezienia podejrzanych resztek jedzenia czy substancji, a także dziwne zachowania osób trzecich, powinny być niezwłocznie zgłaszane służbom. Mundurowi podkreślają, że szybka reakcja świadków może zapobiec kolejnym dramatom, co pozwoli uratować życie innych zwierząt.