Pożar wybuchł we wtorek, 3 lutego, późnym wieczorem w hotelu pracowniczym przy ulicy Racławickiej w Bydgoszczy. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, w tym straż pożarna, policja oraz zespoły ratownictwa medycznego. Jak relacjonuje jedna z mieszkanek pobliskiego budynku:
Pożar zauważyłam ze swojego okna, bo mieszkam tu w budynku. Był duży, czarny dym, a ruch został zablokowany. Ludzie wybijali szyby i wydostawali się przez okno.
Świadkowie podkreślają chaos panujący w okolicy.
Pełno karetek, ludzi i policji. Nie można było przejechać. Ludzie chodzili z plecakami, jakby byli stamtąd wyprowadzani – mówi inny ze świadków zdarzenia.
W wyniku pożaru cztery osoby trafiły do szpitala z objawami zatrucia dymem. Niestety jedna z nich zmarła. Na szczęście pozostałym pracownikom hotelu zapewniono opiekę i dach nad głową.
Czytaj także: Hotel pracowniczy w płomieniach! Nie żyje jedna osoba, kilka w szpitalu [AKTUALIZACJA, ZDJĘCIA]
Zostały podjęte działania, dotyczące zaopiekowaniem się osobami, które przebywały w hotelu. To w części obcokrajowcy, którzy pracują na terenie miasta. Mam nadzieję, że współpraca odbędzie się na poziomie pracodawców, którzy zatrudniają te osoby – mówi Adam Dudziak z Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta.
Na miejscu pojawił się również biegły z zakresu pożarnictwa, którego zadaniem jest ustalenie przyczyn pożaru oraz ocena, czy budynek nadaje się do dalszego użytkowania. Policja prowadzi śledztwo pod nadzorem prokuratora.
W hotelu przebywali między innymi obywatele Ukrainy i Kolumbii. Dzięki szybkiej reakcji służb oraz świadków udało się ewakuować większość osób bez poważnych obrażeń.