Najpierw białaczka, potem przeszczep serca i rak. Dziś Kamila czeka na kolejny przeszczep

Miała zaledwie miesiąc, kiedy usłyszała pierwszą diagnozę: ostra białaczka limfoblastyczna. Z biegiem lat przeszła niewydolność serca, transplantację organu i kolejny nowotwór. Dzisiaj 25-letnia Kamila Makowska z Maksymilianowa (woj. kujawsko-pomorskie) staje przed następnym wyzwaniem. Ze względu na niewydolność nerek i konieczność dializowania czeka na kolejny przeszczep.

Dwa portrety Kamili Makowskiej: w chustce na głowie oraz w jasnej bluzce. O historii 25-latki pisze Eska Bydgoszcz.
Autor: Się Pomaga/ Materiały prasowe

Zmagania 25-latki z problemami zdrowotnymi rozpoczęły się, kiedy była malutka. Miesięczna dziewczynka otrzymała diagnozę ostrej białaczki limfoblastycznej. Lekarze oceniali szanse na przeżycie zaledwie na 25 procent, jednak skuteczne i intensywne leczenie pozwoliło na uporanie się z groźną chorobą.

Dziewczynka mogła cieszyć się dzieciństwem przez kilka kolejnych lat, aż do 2009 roku. Kiedy miała zaledwie dziesięć lat, jej stan nagle się pogorszył. Z wykonanych badań medycznych wynikało, że Kamila zmaga się z kardiomiopatią rozstrzeniową i ciężką niewydolność serca, co wymuszało przeszczep narządu.

Przed wykonaniem operacji życie dziewczynki zależało od urządzeń wspomagających czynność serca. Ważnym momentem dla 10-latki i jej bliskich stał się maj 2012 roku, kiedy wykonano transplantację.

Niestety, problemy zdrowotne nie zakończyły się na tym zabiegu. Minął niespełna rok od wymiany narządu, kiedy specjaliści postawili kolejną wstrząsającą diagnozę: chłoniak Burkitta, będący rzadkim i agresywnym nowotworem.

Kolejne dwadzieścia cztery miesiące młoda pacjentka spędziła, przyjmując obciążającą dla organizmu chemioterapię. Mimo że skutki uboczne wpłynęły zarówno na stan jej ciała, jak i psychiki, a medycy przekazywali niepomyślne rokowania, po raz kolejny udało się jej zwyciężyć raka.

Kamila Makowska z Maksymilianowa z kolejną tragiczną diagnozą musiała zmierzyć się w 2022 roku, gdy dowiedziała się, że cierpi na przewlekłą niewydolność nerek III stopnia. Z czasem organy działały coraz słabiej, a po upływie trzech lat choroba znalazła się w stadium schyłkowym. 25-latka musiała rozpocząć dializy.

W tym momencie młoda kobieta oczekuje na wpisanie w poczet pilnych kandydatów do przeszczepu nerki. Poza zmaganiami ze zdrowiem fizycznym i koniecznością regularnych dializ, Kamila doświadcza lęków oraz ataków paniki wywołanych latami obciążającego leczenia.

Trudności zdrowotne utrudniają 25-latce nie tylko standardowe funkcjonowanie, ale i edukację na uczelni. Jej głównym marzeniem jest doczekanie operacji wymiany nerki i nadzieja na normalniejszą codzienność.

Kobieta uruchomiła także zbiórkę środków finansowych. Zaznacza, że długotrwały proces leczenia oraz obecna rzeczywistość są dużym ciosem ekonomicznym dla niej i jej rodziny.

Przez całe życie walczyłam z chorobami, które wielokrotnie odbierały mi szansę na przyszłość. Za każdym razem starałam się nie poddawać. Dziś stoję przed kolejnym ogromnym wyzwaniem: przetrwać do przeszczepu nerki i żyć – przekazuje Kamila.

Każda wpłata, każde udostępnienie mojej historii i każde dobre słowo daje mi nadzieję, że kolejny raz uda mi się wygrać walkę o życie – mówi Kamila.

Zbiórka jest dostępna na portalu Siepomaga.

Pobiegli dla pamięci. Bydgoszcz uczciła bohaterów