Opiekunowie pięcioletniego chłopca najedli się mnóstwa strachu podczas rutynowych zakupów w galerii przy ulicy Fordońskiej. Chłopiec przymierzał właśnie nowe obuwie, kiedy nagle rozpłynął się w powietrzu pomiędzy alejkami sklepowymi, zostawiając zdezorientowanych bliskich. Dorośli natychmiast rozpoczęli gorączkowe poszukiwania na terenie obiektu, jednak ich działania nie przynosiły rezultatu. Szybko wyszło na jaw, że kilkulatek zdołał całkowicie opuścić gmach centrum handlowego i dojść na pobliski peron tramwajowy, skąd o własnych siłach wyruszył w podróż miejskim składem.
5-latek uciekł z galerii w Bydgoszczy. W tramwaju zareagowali nastolatkowie
Na całe szczęście mały uciekinier szybko przykuł uwagę innych pasażerów komunikacji miejskiej. Podróżujący tym samym wagonem młodzi ludzie przebywali wcześniej w tym samym centrum handlowym i zapamiętali komunikaty głosowe o poszukiwaniach kilkulatka ubranego w żółtą koszulkę. Gdy tylko młodzież zauważyła samotnie jadącego malucha, błyskawicznie połączyła te fakty i przekazała swoje podejrzenia kierującemu pojazdem. Motorniczy potwierdził ich obawy dotyczące dziecka podróżującego bez nadzoru i natychmiast powiadomił o całej sytuacji oficera dyżurnego bydgoskiej komendy miejskiej.
Bydgoscy policjanci przejęli 5-latka na pętli Kapuściska
Dyżurny niezwłocznie wysłał we wskazane miejsce patrol drogówki, który przechwycił małego podróżnika na przystanku zlokalizowanym przy ulicy Szarych Szeregów. W tym samym momencie inna załoga weryfikowała, czy odnaleziony w pojeździe komunikacji miejskiej malec to ten sam zaginiony, o którym informowano w galerii. Po pozytywnej identyfikacji na osiedle Kapuściska dotarła zdenerwowana matka chłopca. Zanim kobieta zjawiła się na miejscu, mundurowi zapewnili pięciolatkowi bezpieczeństwo i skutecznie odwracali jego uwagę od stresującej sytuacji. Przedstawicielka służb stanowczo przypomina opiekunom, aby nie spuszczali swoich pociech z oczu w zatłoczonych miejscach publicznych.
Na szczęście wszystko zakończyło się szczęśliwie, ale sytuacja z pewnością była niebezpieczna dla tak małego dziecka poruszającego się w ruchu drogowym bez nadzoru dorosłych - podkreśla nadkom. Lidia Kowalska z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy.