Łatwogang przejechał całą Polskę dla Maksa. Teraz o pomoc walczy kolejny chłopiec!

2026-06-09 11:48

8-letni Adaś Starzyński każdego dnia stawia czoła nieuleczalnemu schorzeniu, które stopniowo odbiera mu siły. Chłopiec zmaga się z dystrofią mięśniową Duchenne'a (DMD), identycznie jak Maks, któremu niedawno pomagał znany Łatwogang. Rodzina pilnie prosi o wsparcie finansowe na niezwykle drogie leczenie, zdolne wyhamować niszczycielski proces.

Łatwogang przejechał całą Polskę dla Maksa. Teraz o ratunek walczy 8-letni Adaś

i

Autor: Zrzutka.pl/ Materiały prasowe

8-letni Adaś Starzyński nieustannie toczy batalię o zachowanie podstawowej sprawności ruchowej i niezależności. Ten młody pacjent cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD), która jest wyjątkowo brutalnym schorzeniem o podłożu genetycznym, prowadzącym do nieodwracalnego zaniku mięśni. Dramatyczne położenie rodziny zostało szczegółowo opisane na portalu zrzutka.pl, gdzie obecnie prowadzona jest zbiórka pieniędzy na niezbędną rehabilitację oraz ratujące zdrowie terapie dla tego małego pacjenta.

Warto przypomnieć, że DMD to dokładnie ta sama przypadłość, z którą mierzy się Maks, dla którego internetowi twórcy z Łatwogangu przemierzyli niedawno całą Polskę. Ta podstępna choroba w pierwszej kolejności osłabia kończyny, co nieuchronnie prowadzi do utraty zdolności samodzielnego poruszania się. W późniejszych etapach pojawiają się krytyczne trudności z oddychaniem i przełykaniem, a także poważne wady serca, co niestety nierzadko kończy się przedwczesnym zgonem pacjenta.

Chcielibyśmy wykupić dla niego czas, by odsunąć w czasie widmo wózka inwalidzkiego, a później wspomagania oddechu i karmienia dojelitowego – piszą rodzice na stronie zbiórki.

Bliscy ośmiolatka z bólem obserwują, jak schorzenie błyskawicznie postępuje i zabiera mu resztki sił. Chłopiec coraz częściej traci równowagę i upada, pokonywanie jakichkolwiek schodów sprawia mu ogromny ból, a dotrzymanie kroku rówieśnikom staje się niemożliwe. Opiekunowie ze smutkiem zaznaczają, że dziecko nie ma już nawet wystarczająco dużo siły, aby wziąć na ręce swojego ulubionego kota.

Zrozpaczeni krewni próbują zgromadzić fundusze na nierefundowane medykamenty zdolne opóźnić rozwój choroby, a także na ciągłą rehabilitację, konsultacje lekarskie oraz zagraniczne terapie. Wydatki medyczne są wręcz gigantyczne. Cena jednego ze specjalistycznych preparatów wynosi około 18 tysięcy złotych za zaledwie 100 mililitrów, z kolei drugi środek to wydatek rzędu 20 tysięcy euro za 140 mililitrów. Terapii w żadnym wypadku nie wolno przerywać.

Każda wpłacona złotówka oraz udostępnienie informacji o zbiórce w internecie wlewa w serca rodziny ogromną nadzieję na lepsze jutro. Dzięki finansowemu wsparciu ludzi dobrej woli możliwe będzie powstrzymanie destrukcyjnej choroby i zagwarantowanie ośmioletniemu chłopcu zdecydowanie więcej czasu na beztroskie, radosne dzieciństwo.

Rajd rowerowy z Bydgoszczy do Lubostronia