Spis treści
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w rejonie ronda Fordońskiego w Bydgoszczy, gdzie 18-letni Antoni J. spotkał się z 21-latkiem w celu sprzedania mu narkotyków. Klient błyskawicznie odkrył jednak próbę oszustwa i zażądał oddania gotówki. Między mężczyznami wywiązała się ostra kłótnia, która bardzo szybko przeszła w rękoczyny.
W trakcie szarpaniny młodszy z uczestników wyciągnął nóż i wbił go w plecy oponenta. Cios spowodował głęboką na 7 do 8 centymetrów ranę, ale sprawca nawet nie próbował udzielić poszkodowanemu pomocy. Napastnik natychmiast rzucił się do ucieczki, a narzędzie zbrodni wrzucił po drodze do pobliskiej studzienki kanalizacyjnej.
Atak nożem w Bydgoszczy. Szybka reakcja świadków uratowała 21-latka
Ciężko ranny 21-latek wymagał pilnej interwencji lekarskiej. Służby ratunkowe wezwali obecni na miejscu świadkowie, dzięki czemu poszkodowany szybko trafił w ręce medyków. Przytoczona później w sądzie opinia biegłych jednoznacznie wskazała, że brak błyskawicznej pomocy groził śmiertelnymi powikłaniami, takimi jak wstrząs krwotoczny, zapalenie otrzewnej czy sepsa.
Funkcjonariusze policji od razu rozpoczęli poszukiwania nożownika i zatrzymali Antoniego J. jeszcze tego samego dnia. Mundurowi przeszukali również jego dom w jednej z podbydgoskich miejscowości, gdzie zabezpieczyli kilkadziesiąt tabletek z zawartością metamfetaminy.
Śledczy przedstawili 18-latkowi zarzuty usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nielegalnego posiadania substancji psychotropowych. Podejrzany przyznał się do obu zarzucanych mu czynów, lecz odmówił składania wyjaśnień i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu.
Za najcięższy z postawionych zarzutów młodemu mężczyźnie groziło aż 20 lat pozbawienia wolności.
Nadzwyczajne złagodzenie kary w Bydgoszczy. 18-letni nożownik usłyszał wyrok
Rozstrzygnięcie w tej sprawie zapadło w poniedziałek, 2 listopada, w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy. Choć prokuratura wnioskowała o łączną karę trzech lat i miesiąca więzienia, to skład sędziowski po uznaniu winy Antoniego J. zdecydował się na dużo łagodniejszy wymiar kary.
Młody sprawca usłyszał wyrok zaledwie roku i jednego miesiąca bezwzględnego pozbawienia wolności.
Wobec oskarżonego zastosowano nadzwyczajne złagodzenie kary. Jak informuje Radio PiK, sędzia Roman Narodowski w uzasadnieniu swojej decyzji zwrócił uwagę na młody wiek sprawcy, brak wcześniejszych konfliktów z prawem, problem z uzależnieniem oraz wyrażenie skruchy.
„Sąd nie chce tutaj oskarżonemu zamykać możliwości normalnego funkcjonowania” – tłumaczył sędzia Roman Narodowski, cytowany przez Radio PiK.
W ocenie sądu skrucha 18-latka była autentyczna i wykazuje on realną chęć poprawy swojego postępowania. Mężczyzna poniesie jednak także konsekwencje finansowe swojego czynu. Poza pobytem w zakładzie karnym Antoni J. ma wypłacić ofierze 20 tys. zł zadośćuczynienia i przekazać dodatkowy tysiąc złotych świadczenia pieniężnego.
Sprawa może jednak ponownie trafić na wokandę, ponieważ wydane orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne. Prokuratura rozważa złożenie apelacji, ale ostateczną decyzję o walce o wyższy wyrok śledczy podejmą dopiero po przeanalizowaniu pisemnego uzasadnienia sądu.