Atak nożem w Bydgoszczy. 18-latek wbił ostrze w plecy klienta, a sąd nadzwyczajnie złagodził mu karę

2026-11-04 20:19

Awantura o narkotyki w Bydgoszczy zakończyła się krwawym atakiem. 18-letni Antoni J. ugodził nożem w plecy 21-latka, po czym uciekł i zostawił rannego bez pomocy. Wydarzenia z 26 lutego mogły mieć tragiczny finał, jednak życie poszkodowanego uratowali świadkowie oraz ratownicy medyczni. Teraz w sprawie zapadł niezwykle łagodny wyrok.

Dłoń osoby mocno zaciskającej nóż na ciemnym tle. O wyroku dla nożownika z Bydgoszczy przeczytasz na Eska Bydgoszcz.
Autor: M4 Images/ Shutterstock

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w rejonie ronda Fordońskiego w Bydgoszczy, gdzie 18-letni Antoni J. spotkał się z 21-latkiem w celu sprzedania mu narkotyków. Klient błyskawicznie odkrył jednak próbę oszustwa i zażądał oddania gotówki. Między mężczyznami wywiązała się ostra kłótnia, która bardzo szybko przeszła w rękoczyny.

W trakcie szarpaniny młodszy z uczestników wyciągnął nóż i wbił go w plecy oponenta. Cios spowodował głęboką na 7 do 8 centymetrów ranę, ale sprawca nawet nie próbował udzielić poszkodowanemu pomocy. Napastnik natychmiast rzucił się do ucieczki, a narzędzie zbrodni wrzucił po drodze do pobliskiej studzienki kanalizacyjnej.

Atak nożem w Bydgoszczy. Szybka reakcja świadków uratowała 21-latka

Ciężko ranny 21-latek wymagał pilnej interwencji lekarskiej. Służby ratunkowe wezwali obecni na miejscu świadkowie, dzięki czemu poszkodowany szybko trafił w ręce medyków. Przytoczona później w sądzie opinia biegłych jednoznacznie wskazała, że brak błyskawicznej pomocy groził śmiertelnymi powikłaniami, takimi jak wstrząs krwotoczny, zapalenie otrzewnej czy sepsa.

Funkcjonariusze policji od razu rozpoczęli poszukiwania nożownika i zatrzymali Antoniego J. jeszcze tego samego dnia. Mundurowi przeszukali również jego dom w jednej z podbydgoskich miejscowości, gdzie zabezpieczyli kilkadziesiąt tabletek z zawartością metamfetaminy.

Śledczy przedstawili 18-latkowi zarzuty usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nielegalnego posiadania substancji psychotropowych. Podejrzany przyznał się do obu zarzucanych mu czynów, lecz odmówił składania wyjaśnień i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu.

Za najcięższy z postawionych zarzutów młodemu mężczyźnie groziło aż 20 lat pozbawienia wolności.

Nadzwyczajne złagodzenie kary w Bydgoszczy. 18-letni nożownik usłyszał wyrok

Rozstrzygnięcie w tej sprawie zapadło w poniedziałek, 2 listopada, w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy. Choć prokuratura wnioskowała o łączną karę trzech lat i miesiąca więzienia, to skład sędziowski po uznaniu winy Antoniego J. zdecydował się na dużo łagodniejszy wymiar kary.

Młody sprawca usłyszał wyrok zaledwie roku i jednego miesiąca bezwzględnego pozbawienia wolności.

Wobec oskarżonego zastosowano nadzwyczajne złagodzenie kary. Jak informuje Radio PiK, sędzia Roman Narodowski w uzasadnieniu swojej decyzji zwrócił uwagę na młody wiek sprawcy, brak wcześniejszych konfliktów z prawem, problem z uzależnieniem oraz wyrażenie skruchy.

„Sąd nie chce tutaj oskarżonemu zamykać możliwości normalnego funkcjonowania” – tłumaczył sędzia Roman Narodowski, cytowany przez Radio PiK.

W ocenie sądu skrucha 18-latka była autentyczna i wykazuje on realną chęć poprawy swojego postępowania. Mężczyzna poniesie jednak także konsekwencje finansowe swojego czynu. Poza pobytem w zakładzie karnym Antoni J. ma wypłacić ofierze 20 tys. zł zadośćuczynienia i przekazać dodatkowy tysiąc złotych świadczenia pieniężnego.

Sprawa może jednak ponownie trafić na wokandę, ponieważ wydane orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne. Prokuratura rozważa złożenie apelacji, ale ostateczną decyzję o walce o wyższy wyrok śledczy podejmą dopiero po przeanalizowaniu pisemnego uzasadnienia sądu.

Złapał za nóż i sześć razy dźgnął Tomka

ROLKI