Bydgoszcz: Lód załamał się pod dziećmi!
Dramatyczne sceny miały miejsce w okolicach Kanału Bydgoskiego, niedaleko śluzy nr 5. W sobotę, 10 stycznia, straż pożarna i policja natychmiast podjęły interwencję po informacji, że w lodowatej wodzie znalazły się dwie dziewczynki. Dzięki błyskawicznej reakcji przypadkowego świadka oraz sprawnemu działaniu służb udało się uniknąć nieszczęścia.
- Dokładnie o godzinie 11.20 pod dwiema dziewczynkami miał załamać się lód. Z uwagi na powagę zgłoszenia, wysłaliśmy na miejsce pięć zastępów straży pożarnej z jednostek ratowniczo-gaśniczych z terenu miasta Bydgoszczy, w tym specjalistyczną grupę ratownictwa wodno-nurkowego. Pierwszy zastęp pojawił się na miejscu dokładnie cztery minuty od momentu zgłoszenia – mówi Karol Smarz z bydgoskiej straży pożarnej.
Jak relacjonuje Bydgoszcz 998 w mediach społecznościowych, okoliczności zdarzenia były bardzo poważne – w tym rejonie kanału woda była dość głęboka, a niska temperatura błyskawicznie wychładzała organizmy dzieci. W momencie, gdy strażacy przybyli na miejscu obie dziewczynki były już bezpieczne.
- Konieczności hospitalizacji tych dziewczynek nie było. Jeśli chodzi o straż pożarną, nasze działania ograniczyły się głównie do rozpoznania tej sytuacji i w tym przypadku nic poważnego się nie stało – dodaje Smarz.
Mężczyzna wyciągnął dzieci z wody. Dziewczynkom nic się nie stało
Na szczęście w pobliżu był świadek zdarzenia, który dostrzegł niebezpieczną sytuację i jeszcze przed przybyciem służb bez wahania udzielił pomocy, pomagając dziewczynkom bezpiecznie wydostać się na brzeg.
- Jak ustalili policjanci, przechodzący obok mężczyzna zauważył tę sytuację i niezwłocznie udzielił im pomocy, pomagając im wyjść na ląd. Dwie dziewięcioletnie dziewczynki trafiły do swojego miejsca zamieszkania pod opiekę ojca – tłumaczy Jakub Skrzypek z bydgoskiej komendy policji.
Jak dodaje Bydgoszcz 998, pamiętajmy, aby pod żadnym pozorem nie wchodzić na zamarznięte akweny. Nigdy nie ma całkowitej pewności, że lód jest wystarczająco bezpieczny, a przy obecnych warunkach pogodowych, jeśli pomoc nie dotrze w ciągu kilku minut, możliwości uratowania życia są znikome.