Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" zmarł po ciężkiej chorobie
Adrian Szymaniak wystąpił w "Ślubie od pierwszego wejrzenia" w 2018 roku. To była dobra decyzja. Poznał kobietę swojego życia - Anitę. Doczekali się dwójki dzieci. Niestety, piękna rodzinna historia zamieniła się w walkę z podstępną chorobą. W lipcu 2025 roku na 39-latka spadła fatalna diagnoza - nowotwór mózgu. Jego walkę z glejakiem IV stopnia można było śledzić m.in. za pośrednictwem Instagrama. Rodzina miała wsparcie internautów - finansowe i duchowe.
5 września tego roku, Anita Szydłowska-Szymaniak poinformowała o śmierci ukochanego. Od razu zaznaczyła, że pogrzeb będzie w gronie rodziny i przyjaciół. - Potrzebujemy ciszy, spokoju i przestrzeni, aby przeżyć ten czas w gronie najbliższych - przekazała.
Tak też się stało. Żałobnicy pojawili się na ceremonii w Żołędowie (powiat bydgoski, gmina Osielsko).
Poruszenie po śmierci 39-latka: Pogrzeb Adriana Szymaniaka ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Przyjaciel pożegnał 39-latka w sieci
- Adiemu przyjaciele - taką wstęgę można było zobaczyć na cmentarzu. - Twój weeding team - czytamy na kolejnej. Na miejscu pojawiły się również znicze oraz zdjęcie uśmiechniętego Adriana, a w samym środku ułożona została kompozycja z czerwonych róż w kształcie serca, symbolizująca wielką miłość i tęsknotę - ostatni podarunek od żony i dzieci.
Widok, który wyciska ostatnie łzy znajdziecie w galerii ze zdjęciami. Rodzinie i bliskim Adriana składamy wyrazy współczucia!
Co się stanie z pieniędzmi ze zbiórki?
W tych trudnych chwilach bliscy Szymaniaka zdecydowali się na wspaniały gest. - Z całego serca dziękujemy za wsparcie. W ramach zabranych środków, będziemy mogli również pomagać innym osobom, które jeszcze mają szansę na wygraną z tą chorobą - przekazali bliscy zmarłego na stronie zorganizowanej zbiórki.