Kibole szykowali nocną ustawkę z użyciem gazu i pałek. Policja wkroczyła do akcji

2026-04-30 9:45

W nocy z soboty na niedzielę w Solcu Kujawskim policjanci zatrzymali ośmiu pseudokibiców wyposażonych w niebezpieczne przedmioty i kominiarki. Mężczyźni zamierzali zniszczyć mienie, a następnie doprowadzić do siłowego starcia ze zwaśnioną grupą fanów konkurencyjnego klubu.

Udaremniona ustawka pseudokibiców w Solcu Kujawskim

Jak przekazała bydgoska policja, decydujące okazały się ustalenia operacyjne funkcjonariuszy z wydziału zajmującego się zwalczaniem przestępczości narkotykowej oraz środowisk pseudokibiców. Kryminalni zdobyli informacje o grupie sympatyków jednego z zespołów, która planowała nocną wyprawę do Solca Kujawskiego. Głównym założeniem wandali było zamazanie ścian miejscowych garaży, by w ten sposób sprowokować do brutalnej bójki fanów przeciwnej drużyny z Bydgoszczy.

Przełomowy moment interwencji miał miejsce w niedzielę, 26 kwietnia, dokładnie o godzinie 3:20 nad ranem. Jak informują mundurowi, policyjne patrole zlokalizowały dwa samochody zaparkowane w okolicach ulicy Toruńskiej w Solcu Kujawskim.

Atak na policjanta i pijany kierowca mazdy

Gdy tylko mundurowi wkroczyli do akcji, zaskoczeni pseudokibice rzucili się do desperackiej ucieczki. Dwóch z nich próbowało pospiesznie odjechać z miejsca zdarzenia autem, przy czym brutalnie zaatakowali policjanta próbującego udaremnić ucieczkę pojazdu.

Po sprawnym obezwładnieniu krewkiej grupy okazało się, że napastnicy mieli w swoim arsenale pałki teleskopowe, gazy pieprzowe, owijki bokserskie oraz ochraniacze na szczęki. Ponadto, 23-letni kierowca jednej z mazd był kompletnie pijany. Policyjny alkomat wskazał u niego aż 1,4 promila alkoholu, a podczas przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli przy nim dodatkowo porcję marihuany.

Ostatecznie, po zakończeniu niezbędnych czynności śledczych, policjanci zwolnili do domów sześciu uczestników zajścia w wieku od 17 do 27 lat. Z kolei 23-letni szofer oraz jego 18-letni kompan trafili prosto do policyjnej celi. Starszy z nich usłyszał zarzuty czynnej napaści na funkcjonariusza przy użyciu pojazdu, jazdy na podwójnym gazie i posiadania środków odurzających. Sąd zadecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Za popełnione przestępstwa 23-latkowi grozi kara nawet pięciu lat pozbawienia wolności. Jego młodszy kolega odpowie natomiast za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta, co może skończyć się dla niego trzyletnim pobytem za kratami.

Łódzcy policjanci uratowali mężczyznę z pożaru