Tragiczny finał poszukiwań 17-letniego Patryka. Jego ciało znaleziono w Bydgoszczy

To już koniec nadziei na odnalezienie zaginionego 17-latka z Solca Kujawskiego, który przepadł bez śladu 21 października. W piątkowe popołudnie przy bydgoskiej ulicy Rekreacyjnej natrafiono na zwłoki. Policja potwierdza, że znalezione ciało należy do zaginionego chłopca.

Plecy policjanta i taśma policyjna. Na miniaturze 17-letni Patryk. O akcji w Bydgoszczy czytaj w Eska Bydgoszcz.
Autor: Policja/ Materiały prasowe

Kilkudniowa akcja poszukiwawcza, w którą włączyła się zarówno policja, jak i rodzina, zakończyła się najgorszym z możliwych scenariuszy. Po tym, jak 17-latek wyszedł z domu i zapadł się pod ziemię, w sieć szybko trafiły apele o pomoc. Zaangażowanie społeczności było ogromne, a za informację mogącą naprowadzić na ślad chłopca oferowano nawet nagrodę finansową. Tragiczny finał nadszedł jednak 23 października.

W piątek ok. 14:50 przy ul. Rekreacyjnej znaleziono ciało młodego mężczyzny – przekazała w rozmowie z Radiem PiK nadkom. Lidia Kowalska z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy.

Na miejsce makabrycznego odkrycia natychmiast zadysponowano odpowiednie służby ratunkowe. Działania na miejscu znalezienia zwłok toczyły się pod ścisłym nadzorem prokuratora. Ciało zostało zabezpieczone i trafi do szczegółowych badań sekcyjnych. Policjanci ostatecznie potwierdzili tożsamość zmarłego – okazał się nim zaginiony mieszkaniec Solca Kujawskiego.

Zaginięcie w Bydgoszczy. Ostatnie ślady 17-letniego Patryka

Chłopak był uczniem jednej ze szkół przy ulicy Fordońskiej w Bydgoszczy. Krytycznego dnia, czyli 21 października, po godzinie 13:00 widział się jeszcze ze znajomymi. Spotkanie miało miejsce niedaleko dworca autobusowego, w okolicach centrum handlowego Focus Park. Kiedy towarzystwo się rozeszło, nastolatek planował dojazd tramwajem na stację kolejową, skąd miał wrócić do rodzinnego miasta, jednak podróży tej nigdy nie ukończył.

Rodzina od razu starała się odtworzyć ostatnie chwile życia chłopca. Jego matka, około godziny 13:00, napisała do syna na Messengerze. Chociaż wiadomość została przez niego wyświetlona, odpowiedź nigdy nie nadeszła. Z ustaleń wynika, że 17-latek do godziny 13:40 korespondował jeszcze ze swoimi koleżankami poprzez komunikator internetowy.

Kolejne tropy wskazywały, że chłopak wysiadł na przystanku przy rondzie Toruńskim. Według wcześniejszych doniesień jego trasa mogła prowadzić w kierunku marketu budowlanego Leroy Merlin, zlokalizowanego przy ulicy Toruńskiej 101. To właśnie po tym etapie podróży ślad po nim zaginął całkowicie, a jego telefon komórkowy przestał logować się do sieci.

Tak wyglądały poszukiwania zaginionej 11-latki

ROLKI