Jeszcze kilka miesięcy temu Hubert miał przed sobą plany, marzenia i perspektywę spokojnej przyszłości. Wszystko zmieniło się w marcu tego roku, gdy lekarze zdiagnozowali u niego złośliwy nowotwór tarczycy z przerzutami do węzłów chłonnych.
Rozpoczęło się leczenie, a specjaliści zakwalifikowali 25-latka do operacji usunięcia tarczycy oraz zajętych przez chorobę węzłów chłonnych. Rodzina wierzyła, że zabieg będzie pierwszym krokiem na drodze do zdrowia.
Niestety podczas operacji doszło do bardzo poważnych powikłań. Hubert stracił ogromną ilość krwi, co doprowadziło do powstania skrzepu i rozległego udaru mózgu. Przez długi czas jego mózg pozostawał niedotleniony.
Gdy bliscy przyjechali do szpitala z nadzieją na dobre wiadomości, usłyszeli dramatyczną diagnozę. Prawa półkula mózgu przestała prawidłowo funkcjonować, pojawił się paraliż lewej strony ciała, a rozległy obrzęk mózgu stanowił bezpośrednie zagrożenie życia.
Hubert został przewieziony do specjalistycznego szpitala, gdzie lekarze przez kolejne dni walczyli o jego życie. Rodzina żyła w ogromnym napięciu, słysząc, że dalsze powiększanie się obrzęku może doprowadzić do uszkodzenia pnia mózgu. Ostatecznie przeprowadzono operację odbarczenia czaszki, która dała młodemu mężczyźnie kolejną szansę.
Dziś 25-latek nadal zmaga się ze skutkami udaru. Niedowład lewej strony ciała, liczne powikłania i długotrwałe unieruchomienie sprawiają, że przed nim miesiące, a być może lata intensywnej rehabilitacji i specjalistycznego leczenia.
Rodzina nie ukrywa, że koszty terapii będą ogromne. Dlatego za pośrednictwem internetowej zbiórki zwraca się o pomoc do ludzi dobrej woli. Każda wpłata ma pomóc Hubertowi w walce o odzyskanie sprawności i powrót do samodzielnego życia, które jeszcze niedawno dopiero zaczynał budować.