To efekt wielotygodniowej pracy policjantów Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, którzy rozpracowywali osoby związane z narkotykowym biznesem.
Jak poinformowała mł. insp. Monika Chlebicz, rzeczniczka prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy, funkcjonariusze poświęcili wiele godzin na gromadzenie informacji, zanim udało się namierzyć lokal pełniący rolę magazynu narkotyków.
Wiele godzin pracy i gromadzenia informacji zanim doszło ostatecznie do namierzenia mieszkania w Bydgoszczy, gdzie funkcjonował, jak ustalili policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, magazyn narkotyków – przekazała rzeczniczka.
Podczas przeszukania mieszkania w rejonie osiedla Okole kryminalni znaleźli prawdziwy narkotykowy arsenał. Zabezpieczyli 198 kilogramów marihuany, 16 kilogramów haszyszu, 10 kilogramów amfetaminy oraz 350 gramów kryształu 2 i 3 CMC. W lokalu znajdowały się także duże ilości leków – 46 kilogramów tabletek Xanax oraz 61 opakowań silnego opioidowego środka OxyContin.
Do policyjnego aresztu trafili początkowo dwaj mężczyźni. Jak ustalili śledczy, 19-latek miał pełnić rolę „magazyniera”, a 22-latek odpowiadać za transport narkotyków.
Do policyjnej izby zatrzymań trafili wynajmujący mieszkanie 19-letni "magazynier" oraz 22-latek, który, jak wynika z wiedzy policjantów, pełnił rolę "kuriera" – poinformowała mł. insp. Monika Chlebicz.
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Już następnego dnia funkcjonariusze zatrzymali kolejne dwie osoby powiązane z magazynem – mężczyzn w wieku 24 i 28 lat.
Wszyscy zatrzymani zostali doprowadzeni do prokuratury w Bydgoszczy. Usłyszeli zarzuty udziału w obrocie znacznymi ilościami narkotyków. Dodatkowo najmłodsi z podejrzanych – 19- i 22-latek – odpowiedzą również za naruszenie przepisów ustawy Prawo farmaceutyczne.
Śledczy wystąpili do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztu. Sąd przychylił się do tego wniosku.
Sąd nie miał wątpliwości i na wniosek policjantów i prokuratora zdecydował, że najbliższe 3 miesiące podejrzani pozostaną za kratami – podkreśliła rzeczniczka bydgoskiej policji.
To jednak nie koniec śledztwa. Policjanci nadal ustalają osoby odpowiedzialne za dystrybucję zabezpieczonych narkotyków oraz sprawdzają, skąd pochodziły przejęte substancje. Jak zaznaczają śledczy, kluczowe będzie również ustalenie miejsca ich produkcji.