Strażacy walczyli z ogniem, ratownicy o życie mężczyzny. Niestety, finał był tragiczny

W miejscowości Jamy w powiecie grudziądzkim w środku nocy doszło do tragicznego pożaru mieszkania. Służby ratunkowe wyniosły z płomieni mężczyznę bez oznak życia. Pomimo natychmiastowej reanimacji poszkodowanego nie zdołano uratować.

Specjalistyczny sprzęt strażacki w otwartym schowku wozu. O akcji ratunkowej w Jamach przeczytasz na Eska Bydgoszcz.
Autor: Pexels.com

W nocy 2 października na terenie miejscowości Jamy w powiecie grudziądzkim wybuchł tragiczny w skutkach pożar. Z informacji przekazanych przez portal Puls Grudziądz wynika, że służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o tym zdarzeniu dokładnie o godzinie 0:37, po czym ruszyły na miejsce.

Strażacy wydobyli z objętego ogniem lokalu mężczyznę, u którego nie stwierdzono funkcji życiowych. Ratownicy od razu przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Podjęte na miejscu wysiłki nie przyniosły jednak rezultatu, a po kilkunastu minutach zespół ratownictwa medycznego przerwał reanimację i stwierdził zgon poszkodowanego.

W działania gaśnicze zaangażowano łącznie pięć zastępów jednostek ochrony przeciwpożarowej. Strażakom udało się opanować sytuację i zakończyć akcję około godziny 3:30.

Obecnie trwa ustalanie dokładnych przyczyn oraz okoliczności tego tragicznego pożaru w Jamach.

Pożar w szpitalu w Krakowie. Nocny horror na 10. piętrze! Policjanci ruszyli na ratunek pacjentom

ROLKI