Dramat pięcioosobowej rodziny po pożarze domu. „W jednej chwili zawalił się cały ich świat”

2026-02-09 13:11

W jednej chwili stracili dach nad głową, dorobek życia i poczucie bezpieczeństwa. W sobotę (7 lutego) po południu w Świeciu wybuchł pożar domu jednorodzinnego, w którym mieszkała pięcioosobowa rodzina. Budynek nie nadaje się do zamieszkania, a bliscy poszkodowanych apelują o pomoc.

Do tragedii doszło w sobotę, 7 lutego, na terenie ogródków działkowych przy ul. Brzegowej w Świeciu, między Wisłą a Wdą, niedaleko zamku. Jak podaje "Extra Świecie", strażacy otrzymali zgłoszenie o godzinie 14.17. Na miejscu przez kilka godzin walczyło z ogniem pięć zastępów straży pożarnej. Niestety, dom został doszczętnie zniszczony i nie nadaje się do dalszego zamieszkania.

Czytaj także: Roksana straciła rękę w wypadku i marzy o powrocie do normalności. „Każdy dzień to dla niej wielki wysiłek”

Dla rodziny był to prawdziwy koszmar. Jak czytamy w opisie zbiórki na portalu zrzutka.pl, domownicy wrócili właśnie z obozu sportowego. Zamiast bezpiecznego powrotu do domu zobaczyli płonący budynek. 

W jednej chwili zawalił się cały ich świat – piszą bliscy.

W domu mieszkało pięć osób – rodzice oraz trójka dzieci w wieku 12, 8 i 6 lat. Ojciec od lat jest trenerem dziecięcej drużyny Wda Świecie, poświęcając swój czas młodym zawodnikom i ucząc ich zasad fair play. Matka to osoba niezwykle pracowita, całkowicie oddana rodzinie. Wspólnie, krok po kroku, budowali swoje życie i bezpieczny dom.

Pożar zabrał im wszystko – ubrania, meble, sprzęty, szkolne wyprawki, dokumenty oraz pamiątki gromadzone przez lata. W ogniu zginęły także ukochane zwierzęta rodziny – pies i kot, co jest szczególnie bolesne dla dzieci.

Z dnia na dzień zostali bez dachu nad głową i bez podstawowych rzeczy do życia. Bliscy uruchomili zbiórkę pieniędzy na odbudowę domu, zakup odzieży, wyposażenia oraz wyprawek szkolnych. Celem jest nie tylko pomoc materialna, ale też przywrócenie rodzinie poczucia bezpieczeństwa i choć odrobiny normalności po ogromnej traumie.

Każda złotówka ma znaczenie. Nawet najmniejsza wpłata to realna pomoc i znak, że nie są w tym sami – podkreślają organizatorzy zbiórki, dziękując za każde wsparcie i udostępnienie informacji o tragedii.

Pożar magazynu