Do tragedii doszło w sobotę, 7 lutego, na terenie ogródków działkowych przy ul. Brzegowej w Świeciu, między Wisłą a Wdą, niedaleko zamku. Jak podaje "Extra Świecie", strażacy otrzymali zgłoszenie o godzinie 14.17. Na miejscu przez kilka godzin walczyło z ogniem pięć zastępów straży pożarnej. Niestety, dom został doszczętnie zniszczony i nie nadaje się do dalszego zamieszkania.
Czytaj także: Roksana straciła rękę w wypadku i marzy o powrocie do normalności. „Każdy dzień to dla niej wielki wysiłek”
Dla rodziny był to prawdziwy koszmar. Jak czytamy w opisie zbiórki na portalu zrzutka.pl, domownicy wrócili właśnie z obozu sportowego. Zamiast bezpiecznego powrotu do domu zobaczyli płonący budynek.
W jednej chwili zawalił się cały ich świat – piszą bliscy.
W domu mieszkało pięć osób – rodzice oraz trójka dzieci w wieku 12, 8 i 6 lat. Ojciec od lat jest trenerem dziecięcej drużyny Wda Świecie, poświęcając swój czas młodym zawodnikom i ucząc ich zasad fair play. Matka to osoba niezwykle pracowita, całkowicie oddana rodzinie. Wspólnie, krok po kroku, budowali swoje życie i bezpieczny dom.
Pożar zabrał im wszystko – ubrania, meble, sprzęty, szkolne wyprawki, dokumenty oraz pamiątki gromadzone przez lata. W ogniu zginęły także ukochane zwierzęta rodziny – pies i kot, co jest szczególnie bolesne dla dzieci.
Z dnia na dzień zostali bez dachu nad głową i bez podstawowych rzeczy do życia. Bliscy uruchomili zbiórkę pieniędzy na odbudowę domu, zakup odzieży, wyposażenia oraz wyprawek szkolnych. Celem jest nie tylko pomoc materialna, ale też przywrócenie rodzinie poczucia bezpieczeństwa i choć odrobiny normalności po ogromnej traumie.
Każda złotówka ma znaczenie. Nawet najmniejsza wpłata to realna pomoc i znak, że nie są w tym sami – podkreślają organizatorzy zbiórki, dziękując za każde wsparcie i udostępnienie informacji o tragedii.