Pobili dzieci, bo rozmawiały po ukraińsku? Kobieta usłyszała zarzuty

2026-08-18 17:47

46-letnia kobieta usłyszała zarzuty po piątkowym ataku na dwoje ukraińskich dzieci w Bydgoszczy. Według ustaleń policji 14-letnia dziewczynka i jej młodszy brat mieli zostać zaatakowani, ponieważ rozmawiali po ukraińsku. Kobieta odpowie za znieważenie na tle narodowościowym, naruszenie nietykalności cielesnej małoletniego oraz uszkodzenie mienia. Zatrzymany razem z nią 34-latek został przesłuchany w charakterze świadka.

Policjant stoi obok radiowozu. O zarzutach dla kobiety po ataku na dzieci w Bydgoszczy przeczytasz na Eska Bydgoszcz.
Autor: Policja/ Materiały prasowe

Atak na dzieci w Bydgoszczy

Do zdarzenia doszło w miniony piątek, 14 sierpnia w rejonie dworca PKP, przy ul. Wolskiej w Bydgoszczy. Ofiarami napaści miała paść 14-letnia dziewczynka oraz jej młodszy brat.

Według ustaleń policji powodem ataku miała być rozmowa dzieci w języku ukraińskim. W kierunku nastolatków miały paść wulgarne i obraźliwe słowa, a następnie doszło do przemocy fizycznej.

- O zdarzeniu w piątek telefonicznie policję poinformowała matka dzieci. Formalne zawiadomienie złożyła w tej sprawie w poniedziałek - przekazała mł. insp. Monika Chlebicz,  rzecznik prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy. 

Napastnicy mieli również zniszczyć drona, którym bawiły się dzieci. Policjanci zatrzymali w związku ze sprawą dwie osoby. Po wykonaniu czynności zdecydowano, że zarzuty zostaną przedstawione 46-letniej kobiecie.

– Kobieta usłyszała zarzuty znieważenia na tle narodowościowym, naruszenia nietykalności cielesnej małoletniego oraz uszkodzenia mienia. Jeszcze dzisiaj 46-latka zostanie doprowadzona do Prokuratury Rejonowej – dodaje rzecznik prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy.

Kobieta odpowie więc za trzy czyny związane z piątkowym zdarzeniem.

34-latek przesłuchany jako świadek

Razem z 46-latką policjanci zatrzymali również 34-letniego mężczyznę. Po przesłuchaniu nie przedstawiono mu zarzutów. Mężczyzna został przesłuchany w charakterze świadka.

Policjanci nadal wyjaśniają dokładny przebieg zdarzenia oraz udział poszczególnych osób.

Sprawą zajmie się teraz również prokuratura. To od dalszych ustaleń śledczych będzie zależało, jakie będą kolejne decyzje w postępowaniu.

Bardzo niski stan Wisły w Fordonie w Bydgoszczy: