Przeżyła wojnę i komunistyczne więzienie. Pani Maria ma 104 lata i wciąż zachwyca energią

Pani Maria Perdoch z Sadek ma 104 lata, a jej życiorysem można by obdzielić kilka osób. W czasie II wojny światowej była łączniczką Armii Krajowej, a po wojnie trafiła do komunistycznego więzienia. Dziś zachwyca pogodą ducha i energią. Nadal chętnie spotyka się z ludźmi, rozwiązuje krzyżówki i dba o swój wygląd. Z okazji urodzin nestorkę odwiedził członek zarządu województwa Dariusz Kurzawa. Pani Maria otrzymała także Medal Marszałka Województwa Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis.

Pani Maria Perdoch, z domu Kowalska, urodziła się 12 września 1922 roku w Zawierciu, na terenie ówczesnego województwa śląskiego. Jej dzieciństwo naznaczyła rodzinna tragedia. Ojciec zmarł, gdy miała zaledwie rok. Jej mama, Ludwika Mysior, dożyła 93 lat. Rodzina początkowo mieszkała w Zawierciu, a później przeprowadziła się do Częstochowy.

To właśnie tam pani Maria przeżyła II wojnę światową. W tym czasie działała jako łączniczka Armii Krajowej. Jej konspiracyjna działalność przez wiele lat pozostawała tajemnicą nawet dla najbliższych.

W 1948 roku, w wyniku donosu sąsiadów, została aresztowana za działalność w AK. Spędziła 29 dni w komunistycznym więzieniu. O swojej przeszłości nie opowiadała nawet rodzinie. Najbliżsi dopiero po latach poznali tę niezwykłą część jej życiorysu.

W 1946 roku pani Maria zamieszkała w Sadkach, w obecnym powiecie nakielskim. Z tą miejscowością związała swoje dalsze życie. W 1949 roku wyszła za mąż za Czesława Perdocha. Razem prowadzili niewielkie gospodarstwo o powierzchni hektara i 18 arów.

Małżonkowie wychowali sześcioro dzieci: Urszulę, Henryka, Ryszarda, Marka, Jacka i Małgorzatę. Pani Maria doczekała się także trzynaściorga wnucząt i aż 31 prawnucząt. To właśnie rodzina jest dziś jedną z najważniejszych części jej życia.

Zawodowo pani Maria pracowała w Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Sadkach. Na emeryturę przeszła po wielu latach pracy. Nie oznaczało to jednak końca jej aktywności.

Przez lata angażowała się społecznie. Śpiewała w zespołach ludowych Sadkowianie i Krajana. Należała również do koła różańcowego, a także była opiekunem koła kombatantów w Sadkach.

Dziś, mimo 104 lat, pani Maria nadal jest samodzielna, pogodna i bardzo towarzyska. Ma doskonałą pamięć i chętnie rozwiązuje krzyżówki. Co więcej, robi to bez okularów.

Lubi spotkania i obecność innych ludzi. Bliscy podkreślają, że zachwyca ich swoją energią i dobrym samopoczuciem. Nie rezygnuje również z dbania o siebie. Dużą wagę przywiązuje do wyglądu, a raz w tygodniu odwiedza ją fryzjerka.

Na co dzień może liczyć na wsparcie syna.

Z okazji urodzin panią Marię odwiedził członek zarządu województwa Dariusz Kurzawa. Nestorka otrzymała Medal Marszałka Województwa Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis.

Niech dobroć, którą obdarza Pani innych, powraca wzmocniona troską, serdecznością i uwagą bliskich. Niech każdy dzień przynosi radość, miłość i wsparcie – przekazał w okolicznościowych życzeniach marszałek Piotr Całbecki.

Plac Wolności w Bydgoszczy prawie gotowy! Koniec utrudnień dla kierowców