Nie żyje 13-letni Natan, młody piłkarz z Nakła. Poruszające słowa pożegnania

2026-09-22 20:25

Wracamy do tragedii, która rozegrała się w poniedziałek po południu na jednej z ulic Nakła nad Notecią. 13-letni Natan poruszał się hulajnogą elektryczną, gdy doszło do zderzenia z autobusem. Chłopiec zginął na miejscu. Był uczniem siódmej klasy, trenował piłkę nożną, a przez kilka lat należał do SF Junior Nakło. Klub pożegnał swojego byłego zawodnika we wzruszającym wpisie.

Nie żyje 13-letni Natan, piłkarz SF Junior Nakło. Zginął w wypadku

Natan miał 13 lat i chodził do siódmej klasy szkoły podstawowej. Jego największą pasją była piłka nożna, którą regularnie trenował. 13. urodziny chłopiec obchodził zaledwie pod koniec sierpnia.

Do tragedii doszło w poniedziałek, 21 września, po godz. 15. Natan jechał hulajnogą elektryczną ulicą Mrotecką w Nakle nad Notecią. Wtedy doszło do zderzenia z autobusem. Życia 13-latka nie udało się uratować. Chłopiec zmarł na miejscu.

SF Junior Nakło żegna Natana. "Chłopiec z sercem na dłoni"

Natana pożegnał SF Junior Nakło, którego zawodnikiem chłopiec był przez kilka lat. We wzruszającym wpisie przedstawiciele klubu wspominają 13-latka jako pogodnego, ciekawego świata chłopca, który chętnie pomagał innym.

– Światło Natana zgasło. Był z nami przez kilka lat. Zawsze uśmiechnięty i ciekawy świata. Niezliczone ilości zadanych pytań. Niekiedy brakowało sił do odpowiadania. Dzisiaj bym wrócił do tych chwil i prosił o kolejne. Chłopiec z sercem na dłoni. Pomocny i troskliwy – napisano.

Poza piłką nożną Natan angażował się również w działalność OSP. Od ponad roku nie grał już w SF Junior Nakło, ale nadal miał kontakt z trenerami i innymi osobami związanymi z klubem.

– Nie grałeś z nami od ponad roku, ale potrafiłeś zawsze zagadać przy okazji spotkania. Zawołać - Cześć Trenerze! Takiego będziemy Cię pamiętać, uśmiechniętego i z sercem na dłoni – czytamy we wpisie.

Przedstawiciele klubu złożyli także kondolencje pogrążonej w żałobie rodzinie 13-letniego Natana.

Zderzenie z autobusem w Nakle nad Notecią. 13-latek zginął na pasach

Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 13-latek wjechał hulajnogą na przejście dla pieszych i tam zderzył się z autobusem, który znajdował się na pasach. Chłopiec odniósł śmiertelne obrażenia. Zmarł na miejscu wypadku.

Dziennikarz „Super Expressu” ustalił w rozmowie z mł. asp. Kamilem Smolińskim, że nastolatek nie zatrzymał się przed przejściem dla pieszych. Powinien wcześniej zsiąść z hulajnogi, a następnie przeprowadzić ją przez pasy.

- Na chwilę obecną nie wiemy, co było dokładną przyczyną zdarzenia. Chłopak mógł poruszać się hulajnogą, ponieważ miał już skończony 13. rok życia – wyjaśnił mł. asp. Kamil Smoliński.

Na miejscu tragedii zabezpieczono również kask. Na razie nie wiadomo, czy Natan miał go na głowie w chwili wypadku. Tę okoliczność również sprawdzą śledczy.

Dokładne przyczyny i przebieg śmiertelnego wypadku ustalają policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Nakle nad Notecią. Śledczy wyjaśniają wszystkie okoliczności, które doprowadziły do tragicznego zderzenia.

Wyszedł z domu i strzelił do znajomych