Śmierć 19-letniego Olka w Grudziądzu. Ratownicy z karetki staną przed sądem?
Zdarzenie miało miejsce przeszło dwa lata temu, gdy młody mężczyzna doznał poważnego urazu kończyny dolnej. Postępowanie koncentruje się na skandalicznym podejściu personelu medycznego do pacjenta, za co pracownicy zostali zwolnieni ze stanowisk, a także usłyszeli oficjalne zarzuty. Jak informuje Radio Eska Grudziądz, oskarżonym grozi obecnie kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności. Najbliżsi zmarłego nastolatka domagają się jednak, by na ławie oskarżonych zasiedli nie tylko sami lekarze, ale również wszyscy ratownicy obsługujący wezwany na miejsce ambulans.
Proces sądowy wymierzony w trzech medyków – jednego z zespołu wyjazdowego oraz dwóch pełniących dyżur na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym – zaplanowano na 24 marca w grudziądzkim sądzie. Bliscy tragicznie zmarłego chłopaka mają głęboką nadzieję, że wymiar sprawiedliwości nie odroczy wyznaczonego terminu posiedzenia i sprawa ruszy zgodnie z początkowym planem.
Pościg policyjny za 19-latkiem. Chłopak wykrwawił się na śmierć
Na początku stycznia 2024 roku nastolatek uciekał przed patrolem policji i w trakcie tej gonitwy usiłował pokonać ogrodzenie. Niestety, ten manewr zakończył się fatalnie, a w wyniku odniesionych obrażeń młody mężczyzna zmarł. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu Aleksandra było przecięcie tętnicy udowej, co poskutkowało bardzo masywnym krwotokiem. Mundurowi od samego początku stanowczo zapewniają, że wszystkie ich interwencje przebiegały całkowicie zgodnie z obowiązującym prawem i służbowymi regulaminami.
Na miejsce policjanci natychmiast wezwali karetkę pogotowia, a do czasu jej przyjazdu udzielali 19-latkowi pomocy przedmedycznej - powiedziała krótko po zdarzeniu mł. insp. Monika Chlebicz, rzeczniczka prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy.
Od momentu tamtego nieszczęśliwego incydentu matka 19-letniego chłopaka nieustannie zabiega o to, aby wyciągnięto surowe konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za tę tragedię i by sprawiedliwości w końcu stało się zadość.