Szokująca sytuacja w autobusie. Mężczyzna na wózku nie został wpuszczony do pojazdu

Do bulwersującego zdarzenia doszło 26 maja w Bydgoszczy. Z relacji świadków wynika, że kierująca autobusem linii 58 kategorycznie odmówiła przejazdu starszemu pasażerowi, ponieważ poruszał się on na wózku elektrycznym. Przewoźnik na razie nie ustosunkował się do tej sprawy.

Absurd w Bydgoszczy. Mężczyzna na wózku elektrycznym nie został wpuszczony do autobusu!

i

Autor: ZDMiKP / Materiały prasowe

Według zgłoszenia od zaniepokojonego świadka, cała sytuacja rozegrała się 26 maja tuż przed godziną 16:50. Wtedy to na przystanek przy rondzie Grunwaldzkim podjechał opóźniony pojazd linii numer 58 jadący w stronę Smukały, którego obsługę na tej trasie zapewniała firma przewozowa Mobilis.

26 maja około godziny 16:50 na przystanek przy rondzie Grunwaldzkim w kierunku Smukały przyjechał spóźniony autobus linii numer 58 (nr boczny B223, Mobilis). Zatrzymał się na przystanku, ludzie zaczęli wsiadać, a kierowczyni wysiadła ze swojej kabiny, przeszła przez autobus i powiedziała do starszego mężczyzny poruszającego się na elektrycznym wózku z kierownicą, że nie wpuści go do autobusu, ponieważ jest to wózek elektryczny. Mężczyzna był wyraźnie zdezorientowany, ludzie zaczęli szeptać między sobą, a ona ponownie powiedziała, że go nie wpuści.

Mężczyzna został na przystanku zaskoczony całą sytuacją. W międzyczasie pasażerowie wsiedli do autobusu i zrobiło się tłoczno, a kierowczyni powiedziała jeszcze sarkastycznie: „Tak państwo sobie usiądą, nie przejmują się, że nie mogę przejść, ja mam czas”, choć po prostu nie było miejsca, żeby się przesunąć” — przekazał w wiadomości do redakcji pan Oskar.

Po otrzymaniu tych niepokojących doniesień skierowaliśmy oficjalne pytania prasowe do bydgoskiego Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej oraz samej spółki Mobilis. Niestety, do momentu opublikowania tego artykułu nie doczekaliśmy się żadnej merytorycznej odpowiedzi od odpowiednich instytucji.

Pożar autobusu na Wawrze