- Na skrzyżowaniu ulic Kujawskiej i Konopnickiej w Bydgoszczy doszło do śmiertelnego potrącenia pieszego.
- 61-letni mężczyzna zginął na miejscu po tym, jak został potrącony na przejściu dla pieszych.
- W aucie podróżowały trzy osoby, z czego dwie były pijane. Policja ustala, kto kierował pojazdem w chwili zdarzenia.
Tragiczny wypadek na ul. Kujawskiej. Nie żyje 61-letni pieszy
Do tragicznego wypadku doszło w czwartek, 6 listopada, na skrzyżowaniu ulic Kujawskiej i Konopnickiej w Bydgoszczy. Samochód osobowy potrącił tam 61-letniego mężczyznę przechodzącego przez przejście dla pieszych. Niestety, pomimo natychmiastowej interwencji służb, pieszy zginął na miejscu.
Wypadek w Bydgoszczy. Mężczyzna potrącony na przejściu dla pieszych
Jak relacjonuje Bydgoszcz 998, według wstępnych ustaleń, do zdarzenia doszło na oznakowanym przejściu dla pieszych. Siła uderzenia była ogromna – poszkodowany został odrzucony na kilkanaście metrów. Jak przypuszczają funkcjonariusze, samochód poruszał się z nadmierną prędkością.
Na miejscu pojawiły się służby ratunkowe i patrol policji z Komendy Miejskiej w Bydgoszczy, który zabezpieczył teren wypadku.
Policja zatrzymała trzy osoby. Dwie z nich były pijane
W aucie, które brało udział w wypadku, podróżowały trzy osoby. Policjanci zatrzymali wszystkich uczestników zdarzenia. Badania wykazały, że dwie z nich były pod wpływem alkoholu. Obecnie funkcjonariusze ustalają, kto faktycznie siedział za kierownicą w chwili tragedii.
Opracował: Dawid Piątkowski, źródło: Bydgoszcz 998
AKTUALIZACJA. Policjanci o przyczynach wypadku
Jak wstępnie ustalili policjanci ruchu drogowego, kierujący audi A3 nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu, który znajdował się na przejściu dla pieszych.
- Do tej sprawy, decyzją prokuratora, zatrzymano trzech mężczyzn podróżujących wspomnianym pojazdem w wieku 32, 33 i 34 lat. Dwóch z nich w momencie zatrzymania było pod wpływem alkoholu. Wszyscy trafili do szpitala, gdzie została im pobrana krew do badań na zawartość alkoholu oraz środków zabronionych w organizmie. Teraz policjanci, pod nadzorem prokuratora, ustalają dokładne przyczyny i okoliczności tego zdarzenia, a także kto kierował audi - mówi sierż. sztab. Jakub Skrzypek.