Tragiczny wypadek pod Bydgoszczą. 72-letni pieszy potrącony na zielonym świetle
Dramatyczne zdarzenia rozegrały się we wtorek, 23 czerwca, w miejscowości Prądocin, położonej niedaleko Bydgoszczy. Tuż po godzinie dziewiątej rano lokalne służby odebrały zgłoszenie o groźnym zdarzeniu na ulicy Bydgoskiej. Jak poinformowała oficer prasowa bydgoskiej policji, nadkomisarz Lidia Kowalska, na miejsce skierowano patrole, aby zbadać zderzenie samochodu marki Hyundai z człowiekiem przechodzącym przez jezdnię.
Początkowe ustalenia śledczych są wyjątkowo przygnębiające. Według zgromadzonych na miejscu informacji starszy mężczyzna korzystał z wyznaczonego przejścia dla pieszych z sygnalizacją świetlną, przestrzegając wszystkich przepisów bezpieczeństwa.
Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że 72-letni pieszy prawidłowo przechodził przez przejście na zielonym świetle. W tym momencie nadjeżdżający kierujący pojazdem marki Hyundai nie zastosował się do sygnalizatora nadającego sygnał czerwony i wjechał na przejście dla pieszych doprowadzając do potrącenia przechodzącego seniora – przekazała nadkom. Lidia Kowalska.
Służby ratunkowe błyskawicznie pojawiły się na miejscu dramatycznego wypadku. Ranny i walczący o życie senior został niezwłocznie przetransportowany do jednego z bydgoskich szpitali, gdzie podjęto walkę o jego uratowanie.
Niestety, mimo starań medyków, jego życia nie udało się uratować – poinformowała rzeczniczka policji.
Sprawca wypadku pod wpływem narkotyków. Bydgoscy policjanci zatrzymali 41-latka
Mundurowi pracujący na miejscu postanowili sprawdzić stan trzeźwości 41-letniego mężczyzny kierującego pojazdem. Oprócz alkomatu użyli również testera na obecność substancji odurzających, a wynik badania wprawił interweniujących funkcjonariuszy w zdumienie.
Przeprowadzone przez policjantów wstępne badanie narkotesterem wykazało, że 41-letni kierowca osobówki prowadził auto pod wpływem metaamfetaminy – powiedziała nadkom. Kowalska.
Zatrzymanego mężczyznę eskortowano do placówki medycznej, aby zabezpieczyć materiały dowodowe w postaci próbek krwi do bardziej szczegółowej analizy laboratoryjnej. Po tych czynnościach został osadzony w policyjnej izbie zatrzymań, a śledczy od razu pozbawili go dokumentu uprawniającego do prowadzenia pojazdów.
Postępowanie w tej ponurej sprawie nadzoruje miejscowa prokuratura, a funkcjonariusze z Bydgoszczy gromadzą kolejne dowody. Śledztwo ma na celu drobiazgowe odtworzenie całego przebiegu i przyczyn tego potwornego zdarzenia.