Strażacy wynieśli go z płonącego domu. 86-latka nie udało się uratować [ZDJĘCIA]

Dramatyczne sceny rozegrały się w Wielkim Sosnowcu niedaleko Żnina. W trakcie pożaru domu strażacy odnaleźli 86-letniego mężczyznę. Niestety, podjęta próba ratowania życia zakończyła się niepowodzeniem. Portal Pałuki Żnin donosi, że ogień mógł pojawić się po wybuchu butli z gazem, choć śledczy wciąż badają tę hipotezę.

Zgłoszenie o pojawieniu się ognia w domu w miejscowości Wielki Sosnowiec wpłynęło do strażaków w Żninie we wtorek, 29 września, krótko przed godziną 11:00. Z uwagi na powagę sytuacji, dyspozytor natychmiast skierował pod wskazany adres znaczne siły ratunkowe.

Do walki z żywiołem ruszyli funkcjonariusze z JRG Żnin oraz ochotnicy z Lubostronia, Łabiszyna i Barcina. Dodatkowo wsparcie zapewniły zastępy z sąsiedniego powiatu nakielskiego, reprezentowane przez JRG i OSP z Szubina. W międzyczasie strażacy ochotnicy ze Żnina pozostawali w gotowości na wypadek kolejnych incydentów w okolicy.

W akcji ratunkowej oprócz strażaków brały udział patrole policji oraz załoga pogotowia ratunkowego.

Śmierć 86-latka podczas pożaru w Wielkim Sosnowcu

Lokalny serwis Pałuki Żnin podał, że z ogarniętego płomieniami domu ratownicy wynieśli starszego człowieka, u którego natychmiast rozpoczęto zabiegi reanimacyjne. Niestety, walka o uratowanie życia poszkodowanego nie przyniosła rezultatu i stwierdzono jego zgon.

Przedstawiciel żnińskiej policji, sierż. sztab. Piotr Kasprzak, potwierdził tragiczny bilans pożaru, dodając, że życie stracił 86-letni mieszkaniec posesji. Wszystko wskazuje na to, że w momencie wybuchu ognia w budynku nie było nikogo więcej.

Eksplozja butli z gazem powodem tragedii pod Żninem?

Z nieoficjalnych doniesień wynika, że początkiem dramatu mogła być eksplozja butli gazowej. Funkcjonariusze na razie podchodzą do tej teorii z rezerwą, jednak nie wykluczają takiego scenariusza.

– Okoliczności wskazują, że mogło tak właśnie być 

- powiedział przedstawicielom mediów sierż. sztab. Piotr Kasprzak.

Obecnie trwają wnikliwe policyjne oględziny miejsca zdarzenia, które mają pomóc w ustaleniu bezpośredniej przyczyny wybuchu pożaru i odtworzeniu przebiegu tragicznego poranka.

Po ugaszeniu ognia przystąpiono do demontażu tych fragmentów konstrukcji domu, które uległy zwęgleniu, aby zminimalizować ryzyko zawalenia i zapewnić bezpieczeństwo osobom przebywającym w okolicy pogorzeliska.

Tajemnicz dzwon w Lublinie bije raz w roku

ROLKI