Wisła i Brda skute lodem! Zimowe piękno zachwyca, ale jest wyjątkowo niebezpieczne

2026-02-05 10:52

Mróz zamienił bydgoskie rzeki w lodowe krajobrazy jak z pocztówki. Wisła niemal od brzegu do brzegu pokryła się taflą lodu, a zamarznięta Brda w centrum miasta przyciąga spacerowiczów i fotografów. Reporter Radia Eska kilka dni temu odwiedził nabrzeża obu rzek. Widok zachwyca, ale służby ostrzegają: wejście na taki lód to igranie z życiem.

Siarczysty mróz, który od kilkunastu dni trzyma region w uścisku, zrobił swoje. W Bydgoszczy lodem skuła się nawet wartka Wisła. Rzeka wygląda, jakby stanęła w miejscu – niemal cała jej powierzchnia pokryta jest lodową taflą. Ten niecodzienny widok przyciąga mieszkańców, którzy tłumnie pojawiają się na nabrzeżach, by „zamrozić” zimową scenerię w kadrze.

Ten wysoki mróz sprawia, że rzeka pozornie stanęła. Jak stoimy tutaj na nabrzeżu widzimy, że część lodu już jest jednolita – wygląda jak taka szyba, tafla, natomiast reszta jest zakłócona, to jest ten śryż, który tutaj się zatrzymał – tłumaczy Damian Rączka, lokalny przewodnik.

Kilka dni temu reporter Radia Eska w Bydgoszczy odwiedził nabrzeże Wisły i Brdy. Tam również nie brakowało osób z telefonami i aparatami.

To zapiera dech w piersiach. Właśnie przyszedłem zrobić zdjęcie. Widać tylko kawałek niezamarzniętej rzeki, a reszta to prawdziwe piękno przyrody – mówił jeden z mieszkańców.

Lodem pokryła się także Brda w samym centrum miasta. Choć lodołamacze pozostają w gotowości, w najbliższych dniach nie planuje się akcji lodołamania. To jednak nie oznacza, że rzeki są bezpieczne.

Eksperci i służby ostrzegają: traktowanie Wisły czy Brdy jak zamarzniętego jeziora to ogromny błąd. Pod lodem cały czas pracuje silny nurt, który wypłukuje pokrywę od spodu. Dodatkowo do rzek trafiają zrzuty przemysłowe i cieplejsza woda, co sprawia, że lód zamarza nierównomiernie. W jednym miejscu może mieć 20–30 centymetrów grubości, a kilka metrów dalej zaledwie 5–10.

Wejście na taki lód może skończyć się tragedią. Załamanie pokrywy oznacza wpadnięcie do lodowatej wody, porwanie przez nurt pod lód, błyskawiczne wychłodzenie organizmu i w skrajnych przypadkach – śmierć. Służby apelują, by podziwiać zimowe rzeki wyłącznie z bezpiecznej odległości, z brzegu. Zimowe piękno potrafi zachwycić, ale chwila nieuwagi może kosztować najwyższą cenę.

Gołoledź we Wrocławiu
Źródło: Wisła i Brda skute lodem! Zimowe piękno zachwyca, ale jest wyjątkowo niebezpieczne