Dramatyczne sceny na rynku w Strzelnie
Pod koniec lutego na ulicy Rynek w miejscowości Strzelno doszło do niezwykle groźnego incydentu. Zgodnie z relacją funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie, krótko po godzinie 17:00 oficer dyżurny przyjął alarmujące zgłoszenie o napaści. Dotyczyło ono brutalnego napadu na młodego chłopaka w samym centrum miasta.
Jak ustalili pracujący nad sprawą mundurowi, dwójka agresorów rzuciła się na 23-letniego mieszkańca Strzelna, wykorzystując w tym celu niebezpieczne przedmioty. Z ustaleń wynika, że napastnicy zadali poszkodowanemu uderzenia ostrym narzędziem, a następnie oddali w jego kierunku strzały z pistoletu gazowego na metalowy śrut. Co więcej, chuligani odgrażali się również naocznemu świadkowi, który powiadomił odpowiednie służby ratunkowe o całym zajściu.
Pokrzywdzony 23-latek z licznymi ranami ciętymi został natychmiast przetransportowany do lokalnego szpitala. Jak przekazali śledczy badający tę sprawę, obrażenia okazały się powierzchowne i obecnie jego życiu oraz zdrowiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo.
Sprawcy brutalnego ataku trafili do aresztu
Policjanci namierzyli i ujęli osoby podejrzewane o zorganizowanie tego brutalnego napadu. Zatrzymani to lokalni mieszkańcy w wieku 19 i 20 lat. W trakcie policyjnego przeszukania w miejscu zamieszkania starszego z nich, mundurowi zabezpieczyli dodatkowo niewielkie ilości substancji odurzających.
Obaj podejrzani zostali osadzeni w policyjnej celi, gdzie prokurator przedstawił im oficjalne zarzuty. Śledczy przekazali, że odpowiedzą oni za pobicie z wykorzystaniem niebezpiecznego narzędzia oraz kierowanie gróźb karalnych, a dodatkowo starszy usłyszał zarzut posiadania narkotyków.
Po zapoznaniu się ze zgromadzonym przez śledczych materiałem dowodowym, Sąd Rejonowy w Mogilnie przychylił się do wniosku prokuratury. Sędzia wydał postanowienie o zastosowaniu wobec zatrzymanych środka zapobiegawczego w postaci trzymiesięcznego aresztu tymczasowego, aby zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu karnego za tak poważne czyny grozi im teraz kara pozbawienia wolności sięgająca nawet do 8 lat.