Szymuś wypadł z balkonu na piątym piętrze. Przejmujące słowa na pogrzebie. Trudno powstrzymać łzy

2026-04-28 13:12

Wypadek na bydgoskim Szwederowie wstrząsnął lokalną społecznością. Czteroletni Szymon wypadł z okna na piątym piętrze, a mimo podjętych wysiłków jego życia nie udało się uratować. W kościele pw. Matki Bożej Królowej Męczenników odbyło się ostatnie pożegnanie zmarłego dziecka.

4-letni Szymon wypadł z okna na bydgoskim Szwederowie

W poniedziałkowe popołudnie przy ulicy Chołoniewskiego doszło do niewyobrażalnego dramatu, który poruszył mieszkańców całego województwa kujawsko-pomorskiego. Z ustaleń przekazanych przez reporterów wynika, że matka chłopca, będąca w zaawansowanej ciąży, udała się po zakupy, a jej partner opuścił na moment mieszkanie, aby pomóc w ich wniesieniu. Niestety, w tym krótkim czasie pozostawiony w domu czterolatek wypadł z balkonu. Poszkodowany natychmiast trafił pod opiekę medyków, jednak ostatecznie stwierdzono zgon dziecka. Obecnie sprawą zajmuje się prokuratura, która skrupulatnie bada wszystkie szczegóły zdarzenia, choć do tej pory nikomu nie przedstawiono oficjalnych zarzutów.

Okoliczni świadkowie w rozmowie z reporterem Radia ESKA Bydgoszcz nie kryli ogromnego wstrząsu zaistniałą sytuacją.

- Jednym słowem - tragedia. Trudno dobrać słowa. Spadł z 5. piętra na taras. Natychmiast pojawili się policjanci, karetki, straż, działo się tutaj. Niewyobrażalna tragedia dla rodziców

Ostatnie pożegnanie chłopca w Bydgoszczy

Uroczystości pogrzebowe odbyły się we wtorek, 28 kwietnia. Rodzina oraz najbliżsi zebrali się, aby pożegnać Szymona w murach kościoła pw. Matki Bożej Królowej Męczenników. W trakcie nabożeństwa duchowny odczytał niezwykle osobistą wiadomość, którą przygotował ojciec chłopca.

- Lubił się bawić, był małym uparciuchem. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci

Następnie głos zabrał sam kapłan prowadzący uroczystość, dzieląc się z żałobnikami refleksją na temat poszukiwania oparcia w tych trudnych dla lokalnej społeczności chwilach.

- Jeszcze wczoraj myślałem, że nic nie powiem. Trudno dobrać jakiekolwiek słowa. Przypomniałem sobie Stary Testament i wezwanie do pocieszania. Chciałem was dzisiaj pocieszyć. Teraz, kiedy tego najbardziej potrzebujemy, Bóg niesie nas na swoich ramionach

Pamięć o tym dramatycznym wypadku z pewnością długo pozostanie w świadomości mieszkańców całego miasta. Śledczy nadal kontynuują prokuratorskie postępowanie, które ma na celu rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej przykrej sprawy. Rodzinie i przyjaciołom składamy wyrazy współczucia.

Groby znanych osób na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie