Bydgoscy śledczy z prokuratury rejonowej na północy miasta zajmują się sprawą 54-letniego R.W., który odpowie za podżeganie do najcięższych przestępstw. Przedstawicielka bydgoskiej prokuratury okręgowej Agnieszka Adamska-Okońska potwierdziła w rozmowie z PAP, że podejrzany w swoim internetowym poście domagał się uśmiercania funkcjonariuszy oraz ich krewnych.
Skandaliczny komunikat wyłapali specjaliści służący w strukturach Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i błyskawicznie ustalili lokalizację twórcy. Podejrzany wpadł w ręce służb, a w trakcie policyjnej rewizji mundurowi zabrali trzy urządzenia mobilne i przenośny sprzęt internetowy z kartą SIM.
Z ustaleń organów ścigania wynika, że zatrzymany posługiwał się w sieci fałszywymi personaliami podczas zakładania profilu na jednym z portali społecznościowych. Bydgoska prokuratura oficjalnie obciążyła go zarzutem publicznego zachęcania do zbrodni, co miało bezpośredni związek z publikacją tekstu namawiającego do zabijania stróżów prawa i członków ich rodzin.
Dziennikarze agencji PAP informują, że w przeszłości sprawca miał już na koncie wyrok za zbliżone przewinienia kryminalne. Tym razem prokurator postanowił nałożyć na niego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru.
W polskim prawie za publiczne podżeganie do morderstwa przewidziano maksymalnie trzyletni pobyt w zakładzie karnym. Całe postępowanie przygotowawcze w tej bulwersującej sprawie toczy się pod nadzorem śledczych z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ.