Schronisko dla Zwierząt w Bydgoszczy w środę, 16 września, przekazało smutną wiadomość o śmierci Rexa. Pies przez wiele lat mieszkał na cmentarzu. To właśnie tam czuł się najlepiej – znał każdy zakątek, miał swoje ścieżki i ludzi, którzy o nim pamiętali.
Nie wiadomo, dlaczego Rex wybrał właśnie to miejsce. Jak przypuszczano, być może miał tam kogoś, kto był dla niego ważny. Wiadomo natomiast, że cmentarz stał się jego domem. Pies wybrał życie na wolności, z dala od zamknięcia i czterech ścian. Jego wybór został uszanowany.
Przez 10 lat troszczyła się o niego pani Karolina. Dbała o Rexa jak o własnego psa, jednocześnie pozwalając mu żyć tak, jak chciał – wolno i na własnych zasadach.
Niestety, przyszedł moment, kiedy trzeba było podjąć najtrudniejszą decyzję. Rex został zbadany w Lecznicy Centrum. Diagnoza była bardzo smutna. U psa wykryto raka wątroby oraz ucisk na rdzeń kręgowy. Rex nie mógł już chodzić, a jego ciało coraz bardziej odmawiało posłuszeństwa.
Po rozmowie i porozumieniu z panią Karoliną zdecydowano, że pies powinien odejść spokojnie i bez bólu.
Jest to bardzo ciężka decyzja dla mnie, bo bardzo kocham Reksia i opiekowałam się nim 10 lat. Pozwoliłam mu żyć tak, jak chciał – na wolności, dziko. Taką drogę wybrał i ja to uszanowałam – powiedziała pani Karolina. Dodała, że ze względu na wiek Rexa, około 16 lat, i jego chorobę chciała przede wszystkim, by nie cierpiał.
„Żegnaj, Przyjacielu. Na zawsze w moim sercu…” – napisała.
Rex nie był jednak sam. Przez lata miał wokół siebie ludzi, którym nie był obojętny. Schronisko podziękowało pani Karolinie, pani Wandzie, pani Beacie, pani Ani oraz wszystkim mieszkańcom Bydgoszczy, którzy pamiętali o psie, zaglądali do niego, przynosili mu jedzenie i okazywali mu serce.
Podziękowania skierowano również do zarządcy cmentarza za wyrozumiałość i zgodę na to, by Rex przez tyle lat mógł tam przebywać. Dla Rexa cmentarz nie był tylko miejscem. Był jego domem. Tam miał swoje życie, swoje ścieżki i ludzi, którzy je szanowali.
Teraz została pustka i wspomnienia.
Biegaj, Reksiu, już bez bólu. Niech tam, gdzie teraz jesteś, znów będą silne łapy, wolność i spokój. Żegnaj, Reksiu. Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach – pożegnało psa bydgoskie schronisko.