Bydgoszczanie spotykali łosie w centrum Bydgoszczy
Łosie spacerowały rankiem między autami i przechodniami m.in. w okolicach ul. Chodkiewicza i ronda Bernardyńskiego w Bydgoszczy.
- Byłem bardzo zaskoczony - opowiada nam Karol Kabaciński, bydgoszczanin, który przesłał nam swoje zdjęcia łosi spotkanych w centrum miasta. - Mieszkam na bydgoskim Czyżkówku, otoczonym lasami i rzeką, ale łosia wcześniej spotkałem. Zauważenie dzika w mieście lub na pograniczu Osowej Góry i Osowca to była dla mnie norma, ale łoś w centrum Bydgoszczy jest dla mnie wielkim zaskoczeniem. Sam nie wierzyłem w to, co widzę - opowiada.
Wypadek z udziałem łosia w Ostromecku. Zwierzę nie przeżyło
Nocą, 3 kwietnia 2025 po Bydgoszczy chodziły dwa łosie. Trzeci znalazł się w Ostromecku (to najpewniej mieszkaniec tamtejszych lasów). Rano został ranny w wypadku komunikacyjnym na drodze w kierunku Wałdowa Królewskiego (gmina Dąbrowa Chełmińska). Policjanci dostali zgłoszenie o godz. 7.46. Kierowca osobowego fiata uderzył w zwierzę. Jemu nic się nie stało. Na miejsce wezwano m.in. leśnika. Niestety łosia nie udało się uratować.
BCZK, policja, straż miejska i weterynarz próbują zagonić łosie do lasu
Od rana mieszkańcy ślą zdjęcia łosi także do BCZK. Służby mają przygotowany specjalny plan działania na takie okazje.
- Dostaliśmy m.in. zabawne zdjęcia łosia, który czeka na zielone światło na przejściu na rondzie Toruńskim. Jeśli mieszkańcy chcą fotografować te zwierzęta, z dystansu mogą to robić, ale prosimy, by ich nie płoszyć, nie niepokoić, nie podchodzić blisko. I stosować się do poleceń służb. My, we współpracy z policją, strażnikami miejskimi i lekarzem weterynarii skupiamy się na tym, by łosie bezpiecznie trafiły z powrotem do lasu. Dwa są właśnie w okolicach ul. Ustronie - mówi Adam Dudziak, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta w Bydgoszczy.
Łosie to uparte zwierzęta, często wracają w okolice Łuczniczki w Bydgoszczy
Lekarz weterynarii będzie się skupiał na tym, by zagonić łosie do lasu, nie ma mowy o innych ingerencjach w przypadku tych zwierząt.
- To nie jest pierwsze takie zdarzenie - podkreśla Adam Dudziak. - Bydgoszcz otaczają lasy, dlatego liczymy się z tym, że dzikie zwierzęta się tu pojawiają. Mamy przygotowane procedury. Łosie pojawiają się regularnie zwłaszcza w okolicach hali Łuczniczka, bo to podmokły teren, gdzie im dobrze. Zwykle przed świtem wracają do lasu, tym razem nie zdążyły i zaskoczył je ruch miejski. Są zwierzętami upartymi, chadzającymi własnymi ścieżkami. Jest obawa, że gdyby lekarz próbował je uśpić, mogłyby zrobić krzywdę sobie lub wyrządzić szkodę w mieniu. Musimy wykazać się cierpliwością i dać im czas na powrót do lasu - dodaje.
Ok. godz. 11 łosie ciągle błądzą po mieście. Spojrzenie ekspertów na sytuację nieco się zmieniło. Zaczęli rozważać uśpienie łosi (po raz pierwszy w Bydgoszczy takie rozwiązanie jest brane pod uwagę w przypadku tych zwierząt) i przetransportowanie ich z pomocą strażaków do lasu.
Wypadki komunikacyjne z udziałem łosi są bardzo niebezpieczne. Służby proszą o czujność i ostrożność.
Dwa łosie spacerujące po Bydgoszczy są już bezpieczne
Około godz. 12 oba łosie błąkające się od nocy po centrum Bydgoszczy były już bezpieczne w Puszczy Bydgoskiej. Jeden został złapany na Wzgórzu Wolności, drugi przy Łuczniczce. Zostały chwilowo uśpione i przetransportowane do lasu.
