Uciekał przed policją pod prąd. 37-latek może trafić do więzienia nawet na 10 lat

2026-05-13 21:51

Szaleńczy rajd ulicami Bydgoszczy zakończył się schwytaniem 37-letniego mężczyzny. Kierowca audi zignorował sygnały świetlne, pędził pod prąd i próbował zgubić pościg. Szybko wyszło na jaw, że pirat drogowy był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości, nie miał prawa jazdy, a w pojeździe przewoził nielegalne substancje. Za popełnione czyny grozi mu dekada za kratkami.

Szaleńczy pościg ulicami Bydgoszczy. Uciekał przed policją, by nie trafić na 10 lat za kraty

i

Autor: mat. policji/ Materiały prasowe

Rajd na ulicy Toruńskiej. Kierowca audi uciekał pod prąd

Niebezpieczny pościg rozegrał się w środę, 7 maja, na ulicy Toruńskiej w Bydgoszczy. Policjanci z drogówki zwrócili uwagę na kierowcę Audi, który rażąco przekroczył dopuszczalną prędkość. Urządzenie pomiarowe wskazało 113 km/h w miejscu, gdzie można jechać maksymalnie 50 km/h.

Mundurowi próbowali zatrzymać samochód do kontroli, jednak kierowca kompletnie zignorował sygnały i zaczął uciekać. Podczas brawurowej jazdy wykonywał niebezpieczne manewry, a w pewnym momencie zawrócił i ruszył pod prąd ulicą Toruńską, narażając innych kierowców na poważne niebezpieczeństwo.

- Policjanci natychmiast ruszyli za nim, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Chwilę później zauważyli kurz unoszący się nad wjazdem do jednej z posesji, a następnie zaparkowane Audi z kierowcą otwierającym drzwi samochodu. Mundurowi natychmiast zatrzymali mężczyznę - informuje mł. asp. Jakub Skrzypek z bydgoskiej komendy.

Brak prawa jazdy i narkotyki. 37-latek usłyszy zarzuty

Zatrzymanym okazał się 37-letni bydgoszczanin. Policjanci szybko ustalili, że mężczyzna nie posiada prawa jazdy, a dodatkowo jest poszukiwany przez sąd do odbycia siedmiomiesięcznej kary pozbawienia wolności.

- To jednak nie był koniec jego problemów. Mężczyzna został poddany badaniu na zawartość środków odurzających, które wykazało obecność THC w jego organizmie. W trakcie przeszukania Audi, policjanci ujawnili liczne woreczki z substancjami odurzającymi i psychotropowymi o łącznej wadze prawie 50 gramów. Wstępne testy potwierdziły, że były to: marihuana, kryształ 2C-B, MDMA oraz amfetamina - dodaje mł. asp. Jakub Skrzypek.

37-latek będzie odpowiadał m.in. za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, kierowanie autem pod wpływem narkotyków, posiadanie środków odurzających oraz liczne wykroczenia drogowe. Za swoje czyny może trafić do więzienia nawet na 10 lat.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Byli na balkonie, gdy ten runął. Żona zginęła, on szuka sprawiedliwości