W Konotopiu na Kujawach dobiega końca budowa najwyższego w Europie pomnika Matki Boskiej. Jak informuje Radio Eska, monumentalna figura wraz z tarasem widokowym osiągnie 55 metrów wysokości. Choć oficjalne odsłonięcie zaplanowano dopiero na 15 sierpnia, miejsce już dziś przyciąga wielu ciekawych turystów.
Na miejscu był reporter Radia Eska Dawid Olszewski, który rozmawiał z osobami odwiedzającymi inwestycję. Wielu z nich nie kryje zachwytu.
Zajechałam tutaj i naprawdę robi wrażenie. Jeszcze jest czas, można powiedzieć, taki wykończający. Już jest tylu odwiedzających. Myślę, że może to być dobre miejsce – mówi jedna z kobiet.
Nie wszyscy jednak patrzą na przedsięwzięcie wyłącznie z entuzjazmem.
Robi wrażenie ta wielkość. Chyba lepiej byłoby na coś innego. Właśnie mówiliśmy przed chwilą, że może z tego byłby fajny szpital, ale no to są jego pieniądze. Pewno cała okolica z tego skorzysta. Tu się rozwiną zaraz jakieś hotele, restauracje – dodają inni rozmówcy Radia Eska.
Pomnik powstaje z prywatnej inicjatywy przedsiębiorcy Romana Karkosika i jego żony. Przypominamy - najwyższy na świecie posąg Maryi znajduje się na Filipinach i ma 98 metrów wysokości.
Inwestycja na Kujawach zbiegła się w czasie z informacjami o planowanych zwolnieniach grupowych w Walcowni Metali Dziedzice na Śląsku, spółce powiązanej z Romanem Karkosikiem. Firma poinformowała jednak, że po konsultacjach ze związkami zawodowymi ograniczono planowaną redukcję zatrudnienia z 200 do 150 etatów. Jak podkreśla Radio Eska, budowa pomnika nie jest związana z sytuacją w spółce, choć wywołuje liczne dyskusje.