Horror na bydgoskich działkach. 11 kotów uwięzionych w zamkniętej altance

Wstrząsające warunki, w jakich przebywało 11 kotów, ujawnili pracownicy OTOZ Animals i bydgoskiego schroniska. Zwierzęta były zamknięte w altance na terenie ogródków działkowych w Bydgoszczy, a część z nich dodatkowo tkwiła w transporterach. W środę, 19 sierpnia, OTOZ Animals Kujawsko-Pomorski oficjalnie potwierdził zakończenie tej trudnej interwencji.

Służby przystąpiły do działania w poniedziałek, 17 sierpnia. Na miejscu zdarzenia, czyli na terenie bydgoskich ogródków działkowych, zjawili się inspektorzy z kujawsko-pomorskiego oddziału OTOZ Animals, pracownicy miejscowego schroniska dla bezdomnych zwierząt oraz mundurowi z Komisariatu Policji Bydgoszcz-Wyżyny.

Cała akcja była efektem alarmujących zgłoszeń dotyczących fatalnych warunków bytowych czworonogów. Według relacji aktywistów z OTOZ Animals, koty przetrzymywano w szczelnie zamkniętej altanie, a część z nich była dodatkowo stłoczona w klatkach transportowych.

Uratowane z altanki koty trafiły do schroniska w Bydgoszczy

W trakcie poniedziałkowej akcji ratunkowej udało się ocalić i zabezpieczyć 11 kotów. Wśród uratowanych ofiar ludzkiej bezmyślności znalazły się zarówno małe kocięta, jak i w pełni dorosłe osobniki. Wszystkie czworonogi zostały przetransportowane do Schroniska dla Zwierząt w Bydgoszczy, gdzie otrzymały niezbędną opiekę.

Inspektorzy z OTOZ Animals w bardzo dobitny sposób zrelacjonowali tragiczny stan, w jakim odkryli przetrzymywane zwierzęta.

„Napisać, że były utrzymywane w stanie zaniedbania, to właściwie nic nie napisać”

Jak zaznaczono w komunikacie, wciąż nie ustalono, jak długo trwał ten zwierzęcy koszmar, ani jakie motywy kierowały sprawcą, który uwięził koty w działkowym domku.

Sprawę uwięzionych zwierząt wyjaśniają policyjne służby

Dokładne przyczyny i okoliczności tej dramatycznej sytuacji badają teraz powołane do tego organy ścigania. Przedstawiciele OTOZ Animals powstrzymali się na razie od ujawniania szczegółów, jeśli chodzi o konsekwencje karne dla opiekuna przetrzymywanych zwierząt.

Jednocześnie organizacja prozwierzęca wyraziła ogromną wdzięczność Zarządowi Ogródków Działkowych oraz wszystkim świadkom. To ich brak obojętności i szybka reakcja przyczyniły się do błyskawicznego ratunku dla bezbronnych kotów.

Pokazowe karmienie w myślęcińskim zoo to prawdziwy hit! Byliśmy na miejscu