Tragiczna śmierć 13-letniego Natana. Jechał hulajnogą, policja ujawnia nowe szczegóły

W poniedziałkowe popołudnie, 21 września, na ulicy Mroteckiej w Nakle nad Notecią doszło do wstrząsających wydarzeń. Nastolatek jadący elektryczną hulajnogą wpadł na poruszający się autobus. Ratownicy natychmiast przystąpili do walki o jego życie, jednak obrażenia chłopca okazały się zbyt rozległe i zmarł. Obecnie funkcjonariusze pod ścisłym nadzorem prokuratury badają każdy szczegół tej ogromnej tragedii.

Autobus PKS i czerwony parawan strażacki w miejscu tragicznego wypadku. O szczegółach pisze Eska Bydgoszcz.
Autor: KP PSP w Nakle/ Materiały prasowe

Tragiczne zdarzenie miało miejsce w poniedziałek, dwudziestego pierwszego września, krótko po godzinie piętnastej. Uczęszczający do siódmej klasy Natan poruszał się elektryczną hulajnogą wzdłuż ulicy Mroteckiej. Z początkowych analiz prowadzonych przez mundurowych wynika, że nastolatek wjechał swoim jednośladem prosto na pasy, gdzie nastąpiło tragiczne w skutkach uderzenie w znajdujący się tam pojazd komunikacji publicznej. Obrażenia były na tyle poważne, że życia trzynastolatka nie udało się uratować i zmarł na miejscu.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że 13-letni kierujący hulajnogą elektryczną wjechał na przejście dla pieszych, a następnie uderzył w znajdujący się na nim autobus – przekazał mł. asp. Kamil Smoliński, oficer prasowy KPP w Nakle nad Notecią.

Nowe ustalenia dziennikarzy w sprawie śmierci 13-latka z Nakła

Z informacji opublikowanych przez dziennik „Super Express” oraz wypowiedzi młodszego aspiranta Kamila Smolińskiego wyłania się obraz niebezpiecznego manewru. Ofiara zignorowała konieczność zatrzymania się przed zebrą, a zamiast zejść z pojazdu i bezpiecznie go przeprowadzić, chłopiec zdecydował się przejechać przez pasy na hulajnodze.

Na chwilę obecną nie wiemy, co było dokładną przyczyną zdarzenia. Chłopak mógł poruszać się hulajnogą, ponieważ miał już skończony 13. rok życia – wyjaśnił policjant.

Przedstawiciele „Super Expressu” donoszą również, że pod koniec sierpnia chłopiec obchodził swoje urodziny. W rejonie wypadku zabezpieczono kask ochronny, jednak mundurowi nie potrafią jeszcze jednoznacznie stwierdzić, czy nastolatek miał go ubranego w momencie zderzenia z autobusem. Ten kluczowy element będzie teraz przedmiotem wnikliwej analizy policyjnych techników.

Zmarły Natan uwielbiał grać w piłkę nożną

Trzynastolatek uczył się w siódmej klasie. Według relacji przekazanych redakcji „Super Expressu” młody człowiek był niezwykle zaangażowany w sport i z ogromnym entuzjazmem trenował futbol. Teraz wszystkie wątpliwości wokół tego dramatycznego popołudnia starają się rozwiać funkcjonariusze policji pracujący pod ścisłym nadzorem nakielskiej Prokuratury Rejonowej. Śledczy prowadzą intensywne działania mające na celu skrupulatne odtworzenie całego łańcucha zdarzeń prowadzącego do katastrofy.

Została skazana na więzienia za zabójstwo Radka, a chodzi wolna