Policjantka zastrzeliła 44-latka na osiedlu w Bydgoszczy. Z nożem rzucił się na patrol

Dramatyczny finał policyjnej interwencji w Bydgoszczy. W niedzielny wieczór na osiedlu Błonie mundurowi zostali wezwani do agresywnego mężczyzny. 44-latek miał ranić samego siebie, a na widok patrolu z nożem w ręku ruszył do ataku. Zginął od strzału z broni służbowej, oddanego przez jedną z interweniujących funkcjonariuszek.

Włączone niebieskie koguty policyjne na dachu radiowozu. O strzelaninie w Bydgoszczy przeczytasz na Eska Bydgoszcz.
Autor: Fotodax/ Shutterstock

Dramatyczna interwencja policji w Bydgoszczy. 44-latek był agresywny

Zgłoszenie o awanturującym się mężczyźnie wpłynęło do dyżurnego w niedzielę, 11 października, około godziny 21:00. 44-latek na ulicy Stawowej miał próbować zrobić sobie krzywdę. Na miejsce natychmiast wysłano policyjny patrol, o czym jako pierwsza poinformowała stacja TVP3 Bydgoszcz.

Kiedy mundurowi pojawili się we wskazanym rejonie, ocenili sytuację i zażądali przysłania dodatkowego wsparcia. Niestety rozwój wypadków nabrał błyskawicznego tempa.

Z policyjnych ustaleń wynika, że w pewnej chwili agresor nagle wybiegł z klatki schodowej budynku. W dłoni dzierżył nóż i kompletnie zignorował wszelkie wezwania interweniującego patrolu. Sekundy później ruszył w ich stronę.

Bydgoszcz: Policjantka pociągnęła za spust. Napastnik zmarł

W obliczu tak bezpośredniego ataku policjantka podjęła decyzję o wystrzale ze swojej broni służbowej. Kula trafiła 44-latka. Mundurowi bezzwłocznie rozpoczęli udzielanie mu pierwszej pomocy, by po chwili oddać go w ręce ratowników.

Poszkodowany nożownik błyskawicznie trafił na szpitalny oddział. Pomimo usilnych prób ratowania jego zdrowia przez personel, pacjent ostatecznie zmarł.

Atak nożownika:

Podobny dramat w Nowym Sączu. Tam też padły policyjne strzały

Niedzielny wieczór obfitował w jeszcze jeden podobny dramat na terenie naszego kraju. Kilka godzin wcześniej w Nowym Sączu 41-latek również rzucił się z niebezpiecznym narzędziem na wezwanych funkcjonariuszy.

W tamtej sytuacji stróże prawa również użyli broni wobec agresywnego mężczyzny. Otrzymał on rany, w wyniku których niestety zmarł.

Te dwie sytuacje dobitnie obrazują ogromne ryzyko policyjnych interwencji. Stróże prawa muszą nieustannie reagować na bezpośrednie zagrożenia, w których napastnik posługuje się ostrym narzędziem.

ROLKI