W Nowy Rok pewien senior przejeżdżał przez Inowrocław. Na ulicy Szosa Bydgoska postanowił zatankować auto i wtedy pojawił się problem.
Jak się okazało, senior zamknął drzwi od samochodu i zatrzasnął w nim kluczyki. W środku pojazdu znajdował się również jego telefon komórkowi i wszystkie dokumenty. Pojazd stał przy dystrybutorze z zaciągniętym ręcznym hamulcem, więc zepchnięcie go na bok nie było możliwe.
Starszy mężczyzna poczuł się całkowicie bezradny. Tym bardziej, że był spoza Inowrocławia i zupełnie nie znał miasta.
- Szczęśliwie w pobliżu stacji kontrole prowadzili policjanci wydziału patrolowo-interwencyjnego. „Patrolowcy” nie zostawili seniora w kłopocie. Uspokoili go i szybko znaleźli rozwiązanie. Ustalili punkt usługowy awaryjnego otwierania drzwi. Pracownik firmy oświadczył, że przyjedzie na miejsce – informuje asp. szt. Izabella Drobniecka, rzecznik prasowy KPP Inowrocław.
Podczas gdy senior i policjanci czekali na pracownika firmy awaryjnego otwierania drzwi, zapadł zmrok. Patrol zabrał zdenerwowanego seniora do radiowozu, by się też ogrzał. Po otwarciu pojazdu mężczyzna podziękował za pomoc i pojechał do domu.