biznes

Te kubki i talerze w latach 90. miał w domu niemal każdy. Kończy się pewna epoka, bo firma upada

2024-06-04 8:25

W latach 90. były właściwie tylko te barwione na kolor czarny, może dlatego pasowały do każdej jadalni i szybko naczynia ze szkła hartowanego osiągnęły wielką popularność. Mówili o nich: nietłukące, ale jak już pękały, np. pod wpływem wysokiej temperatury po intensywnym użytkowaniu, rozpadały się na setki kawałków, które wymiataliśmy z każdego kąta kuchni jeszcze przez długie tygodnie. Teraz przyszedł koniec epoki naczyń marki Duralex. Produkująca je francuska firma La Maison du Verre właśnie złożyła wniosek do sądu w Orleanie o ogłoszenie upadłości. Mimo wcześniejszej pomocy finansowej rządu firma nie zdołała przetrwać na rynku, głównie z powodu konkurencji ze strony chińskich producentów oraz rosnących wymogów Unii Europejskiej.

Kultowe, proste kubki, talerze, miski z przezroczystego szkła hartowanego barwionego na czarno lub brązowo odchodzą w niepamięć. Naczynia marki Duralex są dobrze znane tym, którzy dorastali w Polsce u schyłku PRL-u i we wczesnych latach 90. To na ten okres przypadały czasy świetności charakterystycznych zestawów obiadowych i kawowych. I choć teraz rozpoznawalne szklanki Duralex, m.in. Lys marine z uchem, są uznawane za modny gadżet w stylu retro, firma zbiera manatki.

Firma La Maison du Verre produkowała kultowe nietłukące kubki

Firma La Maison du Verre, właściciel francuskiej marki Duralex, ogłosiła upadłość z powodu wzrastających kosztów produkcji oraz intensywnej konkurencji na rynku.

Firma dostała od rządu 15 mln euro wsparcia, a i tak ogłosiła upadłość. Naczyń Duralex nie będzie

Według doniesień francuskiego portalu Les Echos, firma La Maison du Verre od dłuższego czasu zmagała się z trudnościami finansowymi. We wrześniu 2022 roku produkcja została zawieszona na kilka miesięcy z powodu wysokich kosztów energii elektrycznej, co skutkowało wygórowanymi kosztami produkcji. Wtedy francuski rząd udzielił firmie wsparcia finansowego w postaci pożyczki w wysokości 15 milionów euro, która pozwoliła na uregulowanie najpilniejszych zobowiązań, jednakże nie wystarczyła, aby firma odzyskała stabilność i kontynuowała rozwój.

Zgodnie z relacją dziennika lexpress.fr, spółka ponownie znalazła się w kryzysie. Duralex od pewnego czasu nie może sprostać regularnym miesięcznym wydatkom, które szacuje się na około 2,5 miliona euro.

Sąd handlowy wydał decyzję. To, co stanie się z firmą produkującą naczynia Duralex zależy od tego, kto ją kupi 

Géraldine Fiacre, dyrektor generalny firmy, w rozmowie z lokalnym dziennikiem La République du Centre, zaznaczyła, że w 2023 roku popyt na produkty wykonane ze szkła hartowanego znacząco zmalał, co skłoniło spółkę do podjęcia trudnej decyzji o ogłoszeniu upadłości. Sąd handlowy wydał decyzję, która umożliwia ochronę przed wierzycielami oraz rozpoczęcie procesu poszukiwania potencjalnego nabywcy majątku, w tym pieca szklarskiego. Przyszłość francuskiej firmy będzie zależała od ewentualnego nabywcy i warunków, które postawi.

Wiosenny spacer po bydgoskim Ogrodzie Botanicznym UKW