Jechała z córeczką, do domu już nie dotarła. Bliscy żegnają 30-letnią Wiolettę. "Do zobaczenia tam u góry"

Rutynowa podróż zamieniła się w koszmar. W sobotę, 28 czerwca, na lokalnej trasie w powiecie nakielskim poniosła śmierć 30-letnia Wioletta. W pojeździe przebywała również jej 6-letnia córeczka, którą natychmiast przetransportowano do placówki medycznej. Zgon młodej matki wstrząsnął rodziną, znajomymi oraz mieszkańcami regionu. W sieci masowo udostępniane są wpisy pełne rozpaczy i żalu.

Koszmarny wypadek miał miejsce w sobotni wieczór, 28 czerwca, około godziny 19.35 w rejonie miejscowości Niedola na drodze łączącej Gorzeń i Łochowice. Służby otrzymały zgłoszenie, po którym na miejsce natychmiast zadysponowano jednostki straży pożarnej, policję oraz ratowników medycznych.

Rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Nakle nad Notecią poinformował, że według początkowych diagnoz służb do tego dramatycznego zdarzenia drogowego doszło na całkowicie prostym fragmencie trasy.

Ze wstępnych ustaleń mundurowych wynika, że 43-letni kierujący pojazdem marki Mazda, na prostym odcinku drogi, z nieustalonej przyczyny zjechał na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym Mercedesem, którym kierowała 30-latka. W wyniku odniesionych obrażeń kobieta poniosła śmierć na miejscu zdarzenia – przekazał rzecznik nakielskiej policji.

Postępowanie, które wyjaśni okoliczności tego tragicznego w skutkach zdarzenia, pod nadzorem prokuratury, prowadzą policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Nakle nad Notecią – poinformował rzecznik.

W rozbitym mercedesie przebywała również 6-letnia córka zmarłej Wioletty. Dziecko wymagało pilnej pomocy, dlatego zostało zabrane do placówki medycznej przez śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Hospitalizacji po zderzeniu wymagał także 43-latek kierujący osobową mazdą.

Przedwczesne odejście 30-latki wywołało głęboki ból u jej krewnych. Zmarłą w mediach społecznościowych pożegnał oficjalnie zespół Krisss Fight Club, w którego sportowej działalności kobieta niezwykle aktywnie uczestniczyła.

Z ogromnym smutkiem i niedowierzaniem informujemy, że wczoraj, w tragicznym wypadku, odeszła nasza klubowa koleżanka – Wioletta. To wiadomość, z którą niezwykle trudno się pogodzić.

Wioletta była częścią naszej klubowej rodziny i na zawsze pozostanie w naszej pamięci. W imieniu całej społeczności Krisss Fight Club składamy najszczersze wyrazy współczucia, kondolencje oraz słowa wsparcia Rodzinie, Bliskim i wszystkim, których dotknęła ta niewyobrażalna tragedia. 

Niech pamięć o Wioletcie pozostanie z nami na zawsze.

Pod udostępnionym oświadczeniem opublikowano mnóstwo pełnych emocji reakcji. Współpracownicy, bliscy oraz znajomi z grupy sportowej nie potrafią zaakceptować faktu, że 30-letniej kobiety już nie ma...

„Wiolu… 😔🖤 Dziękujemy za wszystkie wspólne chwile. Jeszcze kiedyś poboksujemy razem. Spoczywaj w pokoju.” – napisała jedna z osób.

„Życie jest nie sprawiedliwe 🥹 do zobaczenia tam u góry 😭” – czytamy w kolejnym wpisie.

„To jest tragedia nie do uwierzenia, całe życie miała przed sobą, kochana kuzynka, spoczywaj w spokoju” – dodała członkini rodziny.

Pokój Zbrodni - 30 Płodów na posesji