Twórca od przeszło ćwierćwiecza konstruuje niepowtarzalne prace, wykorzystując do tego celu wyłącznie zapałki. Jego najnowszy projekt został zadedykowany specjalnie dla Kamila Majchrzaka. Misternie wykonana rakieta powstawała powoli, zapałka po zapałce, w zaciszu domowej pracowni artysty.
– Ta rakieta jest dla Kamila Majchrzaka. Zrobiłem ją dla niego, dlatego że jest fantastycznym sportowcem i jeszcze lepszym człowiekiem o wielkim sercu. Jak po meczu widziałem, jak obchodzi się z ludźmi, że wszystkich przyjął, którzy chcieli zrobić sobie z nim zdjęcie, zdobyć autograf czy porozmawiać. Nikogo nie pominął
Powyższe słowa Przemysław Kozłowski wypowiedział podczas wywiadu udzielonego telewizji TVP Bydgoszcz. Twórca postanowił również skorzystać z potęgi internetu i skierował swoją prośbę bezpośrednio do adresata prezentu, publikując wpis w mediach społecznościowych.
„Kamil Majchrzak odezwij się proszę zrobiłem dla Ciebie rakietę tenisową z 7032 zapałek zajęło mi to 760 godzin, ale warto było bo jesteś fantastycznym sportowcem o wielkim sercu”
Warto wspomnieć, że to nie pierwsza rakieta stworzona przez tego artystę dla gwiazdy sportu. Wcześniej podobne dzieło trafiło w ręce Igi Świątek. Wówczas, w rodzinnym domu pana Przemysława w Słupowie, podarunek odebrała przedstawicielka najlepszej polskiej tenisistki. W dowód wdzięczności artysta otrzymał piłkę tenisową z paryskiego turnieju Roland Garros, ozdobioną podpisem samej mistrzyni.
Przemysław Kozłowski na co dzień przebywa w gminie Sicienko, gdzie od ponad dwudziestu pięciu lat oddaje się swojej pasji tworzenia z zapałek. Efekty jego benedyktyńskiej pracy docierały już w najdalsze zakątki świata. Jego bożonarodzeniowe szopki trafiły do rąk tak osobistości jak papież Franciszek w Watykanie czy królowa Kamila w Wielkiej Brytanii, którym przekazywał je osobiście.