Właścicielka kamienicy w areszcie! Zarzuty po tragedii w Chełmnie. Zuzanna i jej dzieci zmarli w wyniku zatrucia czadem
Joanna M., właścicielka kamienicy, w której doszło do zatrucia tlenkiem węgla, trafiła na miesiąc do aresztu. Przypomnijmy, że w Chełmnie w budynku znaleziono ciała matki oraz trójki dzieci. W czwartek (15 stycznia), tuż po godz. 17:00, policjanci otrzymali zgłoszenie z WCPR. Kobieta, która zadzwoniła na numer alarmowy, poinformowała, że od poniedziałku, 12 stycznia nie ma kontaktu ze swoją siostrą, 31-letnią Zuzanną, a dzieci: 11-letnia Nikola i 8-letnia Oliwia nie pojawiają się w szkole.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Ponieważ pod adresem przy ul. Stare Planty nikt nie otwierał drzwi, wezwano straż pożarną. Strażacy od razu użyli czujników, które wykazały znacznie przekroczone normy tlenku węgla w mieszkaniu. Trójka dzieci: dwie dziewczynki i ich 2-letni brat leżeli w łóżkach. Ich matka znajdowała się w korytarzu. Cała czwórka nie żyła od kilku dni.
Z informacji, które reporterce Radia Eska, Marcie Łazarskiej udało się zdobyć w toruńskiej prokuraturze, wynika, że właścicielka mieszkania, w którym doszło do tragedii - Joanna M. została zatrzymana jeszcze w piątek, 16 stycznia. W poniedziałek, 19 stycznia usłyszała zarzut podżegania do wystawienia zaświadczenia z datą wsteczną. Oznacza to, że przedstawiła fałszywy dokument, który orzekał o przeprowadzonej kontroli, do której zobowiązany jest właściciel piecyka gazowego. Decyzją sądu najbliższy miesiąc spędzi w areszcie. Za popełniony czyn grozić jej może od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Co roku czad zbiera śmiertelne żniwo w polskich domach
Ta tragedia po raz kolejny pokazuje, jak groźny może być tlenek węgla. Służby przypominają, że czad, nazywany „cichym zabójcą”, w sezonie grzewczym stanowi poważne zagrożenie i każdego roku prowadzi do dramatycznych zdarzeń w domach oraz mieszkaniach.
Dlatego strażacy i inne formacje apelują, by w każdym lokalu instalować czujniki tlenku węgla. Takie urządzenia mogą w porę ostrzec mieszkańców o obecności trującego gazu, dając czas na ucieczkę i wezwanie pomocy. Służby zwracają też uwagę na konieczność regularnych przeglądów pieców, kotłów i kominków oraz przestrzegają przed używaniem niesprawnych urządzeń grzewczych w zamkniętych pomieszczeniach.