Nowy kryminał kręcony w Bydgoszczy
Ktoś zabił jednego z widzów filharmonii w Bydgoszczy. Kto to zrobił, widzowie przekonają się w kinie. Trwają zdjęcia do czarnej komedii w gwiazdorskiej obsadzie. Film „Morderstwo w filharmonii” przeniesie widzów do lat 70-tych i prawie w całości będzie kręcony w Bydgoszczy.
W produkcji wystąpi m.in. Piotr Głowacki, pochodzący z Torunia aktor, znany z ról filmowych, teatralnych i dubbingowych. Ma na swoim koncie ponad 100 ról w filmach i serialach. Aktor wcieli się w postać dyrygenta i kompozytora.
- Czujemy się fantastycznie tutaj w filharmonii, zostaliśmy przyjęci niesamowicie. Pierwsze doświadczenie z orkiestrą było magiczne. Dla tego momentu było warto czekać całe życie, gdzie ja miałem okazję podnieść rękę, a uruchomiła się muzyka przepiękna. Dodatkowo w filharmonii, gdzie ta akustyka jest niezwykła. To jest cudowne doświadczenie – zaznacza Piotr Głowacki, aktor.
Prace na planie filmowym
24 marca 2025 roku padł pierwszy klaps na planie. Reżyserem i scenarzystą nowej produkcji został Maciej Hydr. Jeszcze w 2023 roku, kiedy premierę miał jego film „Radiostory”, twórca zapowiadał, że akcja kolejnego będzie rozgrywała się w Bydgoszczy.
- To jest bydgoski film, powiedzmy to wyraźnie. Tu można nakręcić wszystko. Tu można nakręcić film historyczny, współczesny, a nawet Szczęki, bo mamy Brdę i Anacondę 5. Czekałem na film, który będę mógł zrobić po swojemu. I tu robię film po swojemu - mówi w rozmowie z naszym reporterem Maciej Hydr, reżyser i scenarzysta filmu.
Aleksandra Hamkało o pracy na planie
Ekipa filmowa pracuje od kilku dni. Jedną z głównych ról zagra Aleksandra Hamkało, które wcieli się w rolę wiolonczelistki.
- Rano, zanim jeszcze zaczęliśmy zdjęcia, ekipa nagrywała Lacrimosę z orkiestrą bydgoską. Ja postanowiłam pójść tego posłuchać, a byłam w trakcie make up’u. Jak zaczęłam słuchać, poczułam, że za chwilę się popłaczę, więc zaczęłam uciekać szybko do make up’u, żeby nie zmyć sobie tego, co już zostało nałożone, bo naprawdę robili to przepięknie – mówi Aleksandra Hamkało, aktorka.

Muzyka w filmie
Muzykę Chopina zaaranżował na potrzeby filmu znany w Bydgoszczy muzyk Józef Eliasz.
- To jest chyba nasz piąty film. Ostatni raz graliśmy w filmie Filip. Nagramy preludium e moll Chopina i piosenkę, którą napisał reżyser. Ciągnęło mnie do aktorstwa. Zapytałem reżysera, czy mógłbym być mordercą, a on odpowiedział, że tu wiele osób chce być w tej roli – zaznacza Józef Eliasz.
W filmie pojawi także Jarosław Boberek, odtwórca roli milicjanta. Zdjęcia potrwają do maja. Premierę filmu zaplanowano na styczeń. Przewidywany koszt produkcji to około 5 mln zł.